Prawo Agaty
Ocena
serialu
8,5
Bardzo dobry
Ocen: 1461
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Stęskniła się za byciem aktorką

Znana przede wszystkim jako serialowa "Niania", Agnieszka Dygant wcieli się w rolę pani adwokat w najnowszym serialu stacji TVN "Prawo Agaty".

Gra pani główną rolę w serialu "Prawo Agaty". Kim jest tytułowa bohaterka?

- Agata jest panią mecenas. Widzowie poznają ją w pierwszym odcinku w sytuacji, gdy traci wszystko - jej kariera zawodowa legnie w gruzach, jej szczątkowe życie osobiste również okazuje się porażką... To jest taki wstęp, który nam mówi, skąd ta postać się wzięła i dlaczego ma takie, a nie inne cechy. Agata musi rozpocząć wszystko od nowa.

Czy Agata to taka typowa kobieta-singielka naszych czasów?

- Jak najbardziej. Z tymże Agata jest singielką, ale już nie koniecznie dobrze się z tym czuje. Do tej pory w telewizji mogliśmy oglądać afirmację takiego stylu życia - jestem wolna i dobrze mi z tym. Agata natomiast jest postacią refleksyjną. Straciła pracę, która do tej pory była całym jej życiem i teraz dostrzega, że tak na prawdę coś przegrała. Zainwestowała swoją energię w karierę, nie pozostawiając nic dla siebie. "Prawo Agaty" nie jest pochwałą życia singla, a bardziej refleksją nad tym, że w życiu warto czasem zwolnić, żeby nie przegapić czegoś ważnego.

Reklama

- Znajduje pani wspólne cechy w sobie i swojej bohaterce?

- Obie jesteśmy silnymi kobietami. Nie będę zgrywać jakiejś romantycznej, roztkliwiającej się nad sobą panienki. Ja taka nie jestem. To mnie z Agatą łączy. Natomiast ja podejmowałam w życiu inne decyzje. Nie postawiłam wszystkiego na szalę kariery i mam nadzieję, że moja bohaterka też odnajdzie szczęście w życiu prywatnym.

Po dwóch latach urlopu macierzyńskiego wraca pani do pracy. Jak jest?

- Teraz jest bardziej hardcore'owo. Ten serial robimy przede wszystkim o wiele dłużej niż "Nianie". Tam zdjęcia trwały 30 dni, tu 90. Rachunek jest prosty. Pracujemy długo, ponieważ serial jest trudny do realizacji ze względów logistycznych. Ale to nie ma brzmieć jak narzekanie! Bardzo się cieszę i z przyjemnością wróciłam do pracy. Stęskniłam się już za byciem aktorką.

Jest jakaś rola, która się pani marzy?

- Zawsze mówiłam, że nie mam takiej roli. Natomiast ostatnio coś mi przyszło do głowy, i wymyśliłam sobie rolę moich marzeń. Tylko już zapomniałam, co to było! Więc chyba nie jest to dla mnie aż tak ważne... (śmiech).

swiatseriali/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Prawo Agaty | Agnieszka Dygant
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy