Reklama

Polsat Viasat: Seriale

Ocena
serialu
5,7
Przeciętny
Ocen: 3
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Polsat Viasat Nature: Dwutonowe dziedzictwo Escobara

Rzeczywistość jest o wiele bardziej ekscytująca od fikcji. To powiedzenie sprawdza się w przypadku okrytego złą sławą barona narkotykowego, Pablo Escobara. „Król kokainy” nie żyje już od prawie trzydziestu lat, ale spuścizna, którą po sobie pozostawił wciąż stanowi zagrożenie…

I to nie tylko za sprawą narkotyków, na których zbudowane zostało jego imperium, ale także populacji hipopotamów, żyjących na wolności i rozmnażających się bez kontroli. Hipopotamy Escobara mogą stanowić zagrożenie dla środowiska naturalnego, a nawet być przyczyną prawdziwej katastrofy ekologicznej. Zwierzęta trafiły z Afryki do Kolumbii na zlecenie Escobara - miały być atrakcją jego prywatnego zoo na ranczu Hacienda Napoles.

Reklama

Dokument "Hipopotamy Escobara", którego premiera już 4 marca o godzinie 21:05 na kanale Polsat Viasat Nature, nie tylko zgłębia tę niesamowitą historię, ale z pomocą ekspertów stara się pokazać w jaki sposób można powstrzymać niepokojący przyrost afrykańskich zwierząt w Kolumbii. Populacja, która liczy w chwili obecnej od 100 do 150 osobników, może w ciągu najbliższych kilku lat powiększyć się nawet dziesięciokrotnie.

Przyjrzyjmy się bliżej tej wyjątkowej historii. 

Jak w "Parku Jurajskim", tylko że z hipopotamami

W latach 80. Pablo Escobar zlecił transport czterech hipopotamów (jednego samca i trzech samic) z Afryki do Kolumbii. Baron narkotykowy chciał popisać się przed odwiedzającymi go na ranczu przyjaciółmi i kontrahentami posiadaniem egzotycznych zwierząt. Jednak po jego śmierci nielegalnie sprowadzone hipopotamy uciekły z prywatnego zoo do kolumbijskiej dziczy.

Ten inwazyjny gatunek znalazł się na wolności zupełnie przez przypadek. Takiego czegoś nie widziano od czasów... no cóż... filmów o Parku Jurajskim. Podobnie jak dinozaury w filmie, hipopotamy nie są gatunkiem endemicznym w Ameryce Południowej.

Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że te zwierzęta, które zostały wyrwane ze swojego naturalnego siedliska i przetransportowane prawie 10 tysięcy kilometrów, są o wiele bardziej niebezpieczne niż lwy czy nosorożce - rocznie zabijają tysiące ludzi w Afryce. Pomimo tego, w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat miały szansę na swobodne rozmnażanie się
w południowoamerykańskim raju, ponieważ zgodnie z kolumbijskim prawem, nie można na nie polować.

Co więcej, "kokainowe hipopotamy" Pablo Escobara rozmnażają się ponoć dwa razy szybciej niż ich afrykańscy kuzyni. W całej Kolumbii żyje ponad sto osobników, które stanowią niebezpieczeństwo nie tylko dla ludzi, ale także dla innych dzikich zwierząt. Zatem czy da się je schwytać, czy jest już za późno?

Twórcy programu dokumentalnego "Hipopotamy Escobara" poprosili ekspertów - weterynarza i zawodowego trapera - o zbadanie sytuacji oraz o rozwiązanie tego problemu.

Jak się okazało, na terenie starej posiadłości Escobara wciąż żyje co najmniej 30 osobników, które swobodnie poruszają się po całym terenie. Eksperci ustawili kamery i zaobserwowali, że w nocy, kiedy hipopotamy są najbardziej aktywne, poruszają się w promieniu około 10 kilometrów od hacjendy barona narkotykowego. Ale to nie wszystko. Eksperci znaleźli także kilka zdziczałych hipopotamów około 60 kilometrów od rancza, co oznacza, że niektóre z nich opuściły swoje pierwotne siedlisko na dobre, aby żyć swoim życiem i swobodnie rozmnażać się w dziczy.

W naturalnym środowisku hipopotamy nie rozmnażają się tak łatwo, szczególnie w czasie afrykańskich susz. Natomiast w Kolumbii, gdzie trawa jest zawsze zielona, ich populacja może rosnąć bez przeszkód, a ich niekontrolowany rozród może siać spustoszenie w lokalnym ekosystemie. Odchody hipopotamów doprowadzają do masowego wymierania rybw lokalnych wodach, ponieważ powodują zamulenie
i obniżenie poziomu tlenu - według miejscowych rybaków, z rzek, które opanowały te afrykańskie olbrzymy, zniknęły nie tylko ryby, ale także manaty, w okolicy jest też coraz mniej żółwi.

Eksperci stwierdzili, że jedynym wyjściem - ponieważ zgodnie z prawem, nie można na nie polować - jest zatrzymanie ich rozmnażania poprzez kastrację i sterylizację. W przypadku dwutonowych zwierząt jest to niezwykle trudne wyzwanie, ponieważ nikt w Kolumbii nie jest przygotowany do odławiania i transportu tak dużych osobników.

Mimo że kolumbijskie hipopotamy stały się swego rodzaju atrakcją dla mieszkańców, to według doniesień prasowych, rząd Kolumbii może w każdej chwili podjąć decyzję o ich wybiciu.

Eksperci występujący w dokumencie "Hipopotamy Escobara" walczą zatem z czasem, aby udowodnić, że istnieje bardziej humanitarna metoda powstrzymania katastrofy. Ich pełną niebezpieczeństw i poświęcenia misję będzie można zobaczyć w dokumencie 4 marca o 21:05 na kanale Polsat Viasat Nature. 

swiatseriali

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje