Reklama

Plebania

Ocena
serialu
7,8
Dobry
Ocen: 781
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"Plebania": Dariusz Kowalski wcielił się w najczarniejszy charakter w polskiej telewizji. Co słychać u słynnego Janusza Tracza?

Dariusz Kowalski w swoim dorobku aktorskim ma sporo ról, które czynią go artystą wszechstronnym i niezwykle cenionym. Do tej pory aktora można było zobaczyć w wielu filmach, serialach i spektaklach teatralnych. Spełnia się również w dubbingu – jego głos znają zarówno starsze, jak i młodsze pokolenia. Mimo tak bogatego doświadczenia, Kowalski wciąż kojarzony jest tylko z jedną rolą. Przed laty wcielił się w biznesmana i gangstera Janusza Tracza w serialu „Plebania” i zapisał się złotymi zgłoskami na kartach polskiej popkultury. Widzowie do dziś z sentymentem wspominają grany przez niego czarny charakter, licząc, że postać powróci w kontynuacji serialu bądź osobnym filmie. Sprawdzamy, co słychać u Dariusza Kowalskiego po latach i czy jest szansa, by słynny Tracz powrócił.

Kariera pod znakiem Janusza Tracza

Dariusz Kowalski urodził się 19 grudnia 1963 roku w Siemiatyczach. Swoje życie zawodowe postanowił związać z aktorstwem i w 1990 roku ukończył studia na Wydziale Aktorskim wrocławskiej filii Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej im. Ludwika Solskiego w Krakowie.

Jeszcze w tym samym roku zadebiutował w teatrze rolą chórzysty w spektaklu "Edyp królem" Sofoklesa w reżyserii Mariusza Orskiego. Od 1998 roku nieprzerwanie związany jest z Teatrem Nowym im. Kazimierza Dejmka w Łodzi.

Na polskich ekranach po raz pierwszy pojawił się w 1992 roku, kiedy do kin wszedł horror Łukasza Karwowskiego "Listopad". W latach 90. Kowalski grał głównie role epizodyczne i nie był znany szerszej publiczności.

Reklama

Prawdziwy przełom w jego karierze nastąpił w 2000 roku. Aktorowi zaproponowano wówczas rolę w nowym serialu TVP - "Plebania". Kowalski miał się wcielić w nim w uosobienie wszelkiego zła, biznesmana i gangstera, pozbawionego wszelkich wyższych uczuć, ateistę nastawionego wrogo wobec hierarchów kościelnych, jak i samej instytucji. Aktor zdecydował się na udział w serialu i stał się Januszem Traczem. Od tej pory przez 12 lat wcielał się w najczarniejszy charakter w historii polskiej telewizji, a jego postać do dziś uznawana jest za kultową.

Dariusz Kowalski o roli w "Plebanii"

Dla wielu widzów Kowalski na zawsze pozostanie Januszem Traczem. Sam aktor ma do swojej roli i fenomenu, jaki wywołała jego postać spory dystans. W wielu wywiadach opowiadał o swojej kreacji i snuł przypuszczenia dotyczące czynnika, który sprawił, że serial, jak i jego kreacja odniosły tak spektakularny sukces.

Aktor w wywiadach opowiadał również, na czym polegała wyjątkowość granej przez niego postaci. Jego zdaniem scenariusz jednoznacznie i wyraźnie przedstawiał Janusza Tracza jako czarny charakter, a mimo to widzowie pokochali tę postać i do dziś wspominają ją z sentymentem.

Powstanie kontynuacja losów Janusza Tracza?

Choć "Plebania" zniknęła z ekranów już blisko 10 lat temu, to wierni fani produkcji, a przede wszystkim postaci Tracza wciąż pamiętają o serialu i kultowej roli. Niektórzy widzowie wręcz domagają się, by serial kontynuowano, jednak wyłącznie w oparciu o dalsze losy uwielbianego gangstera.

Część fanów serialowego bohatera liczy również na to, że o najczarniejszym charakterze polskiej telewizji powstanie pełnometrażowy film. Z pewnością taka produkcja spotkałaby się z ogromnym zainteresowaniem, a Dariusz Kowalski po raz kolejny mógłby święcić tryumfy.

W jednym z wywiadów zapytano nawet samego aktora, co sądzi o takim pomyśle. Ten w odpowiedzi zwrócił się do fanów o pomoc w napisaniu scenariusza do wspomnianej produkcji.

Do dziś  nie ma żadnych konkretnych informacji na temat powstania ewentualnej kontynuacji "Plebanii", opartej na dalszych losach serialowego gangstera. Zdaje się więc, że nadzieje fanów Tracza spełzną na niczym.

Dariusz Kowalski - co po "Plebanii"?

Kowalski wciąż utożsamiany jest z serialowym biznesmanem, a widzowie często mylą życie fabularne bohatera, w którego się wcielał z jego prywatnym. W przeciwieństwie do gangstera, Dariusz Kowalski jest zadeklarowanym katolikiem. Od lat gości na łamach wielu kościelnych magazynów i występuje w programach o tematyce religijnej. Jak przyznaje - w ogóle nie utożsamia się z Januszem Traczem.

Po zakończeniu emisji serialu artysta pojawił się w jeszcze kilku produkcjach, ale nigdy nie stworzył już kreacji na miarę tej z "Plebanii". Widzowie mogli zobaczyć go m.in. w "Prawie Agaty", czy "Koronie królów".

W tym roku aktor powrócił przed kamerę. Wystąpił w kampanii reklamowej jednego z internetowych serwisów ogłoszeniowych i przypomniał o sobie fanom. Kowalski zagrał w niej rolę odwołującą się do jego występu w filmie "Fanatyk" z 2017 roku. 

Mimo że występ nawiązywał do konkretnego filmu, fani od razu postanowili odnieść się do postaci Janusza Tracza. Zasypali aktora komplementami i ciepłymi słowami, wspominając jego kultową kreację.

"Sam Pan Prezes Janusz Tracz, widać, że to człowiek biznesu"

"No nie wierzę, Janusz Tracz wędkarzem" - pisali

Choć kariera aktora wciąż się rozwija, już chyba na zawsze pozostanie zapamiętany jako najczarniejszy charakter polskiej telewizji i jedynie z tej roli kojarzony.

Zobacz też: Wiesław Gołas nie żyje. Z tych ról go zapamiętamy!


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy