Reklama

Piękni i bezrobotni

Ocena
serialu
5,7
Przeciętny
Ocen: 231
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"Piękni i bezrobotni": Robert Górski i Mikołaj Cieślak o zawodowych marzeniach!

Dwa nowe odcinki „Pięknych i bezrobotnych” już w sobotę 13 marca o godzinie 21:05 w Polsacie. Bohaterowie Roberta Górskiego i Mikołaja Cieślaka nie podają się i szukają nowych źródeł dochodów! Czy poradzą sobie w rolach statystów i w pogoni za sensacją jako paparazzi przekonamy się już niebawem.

A już dzisiaj zdradzamy, czym Robert Górski i Mikołaj Cieślak chcieli się zajmować zanim zostali gwiazdami polskiej sceny kabaretowej. W wywiadzie dla Interii opowiedzieli, kim chcieli być w przeszłości i o jakiej pracy marzyli.

Robert Górski jako dziecko chciał być kierowcą autobusu jak jego tata

Reklama

- Zawsze chce się wykonywać zawód, który wykonywał ojciec. Wyobrażałem sobie, że fajnie byłoby być kierowcą - zaczyna Robert Górski i wspomina dzieciństwo, gdy tata zabierał go do pracy: - Siedziałem przy przedniej szybie i patrzyłem jak to fajnie wygląda, czasem ojciec pozwalał mi zamknąć drzwi. Bardzo go podziwiałem, bo gdyby nie on to ci wszyscy ludzie na przystanku by stali i stali. A tak on ich zabrał, dowiózł i dziwiłem się na pętli, że oni mu nie biją braw.

Kierowca autobusu to jednak nie jedyny zawód, o którym marzył odtwórca Romka w " Pięknych i bezrobotnych".

- Potem chciałem być oczywiście piłkarzem, bo się zorientowałem, ile piłkarze zarabiają. Ale u mnie na Bródnie była tylko sekcja judo, a judocy zarabiają mało. Chciałem też być aktorem, ale nie zrobiłem żadnych kroków w tę stronę. Potem chciałem być pilotem i iść do szkoły w Dęblinie, ale wada wzroku mi to uniemożliwiła - zdradza artysta i z właściwym sobie humorem dodaje: - Bardzo żałuję, bo gdybym został pilotem, podleciałbym nad dom Mikołaja i on wie, co bym mu zrzucił z ładowni.

swiatseriali

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje