Reklama

Dom nad rozlewiskiem / Miłość nad rozlewiskiem / Życie nad rozlewiskiem/ Cisza nad rozlewiskiem

Pensjonat nad rozlewiskiem

Ocena
serialu
6,9
Niezły
Ocen: 858
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"Nad rozlewiskiem": Joanna Brodzik i Paweł Wilczak świętują 15-lecie swego związku!

Joanna Brodzik, którą wkrótce znów zobaczymy jako Małgosię Jantar w 6. serii mazurskiej sagi "Nad rozlewiskiem", nie kryje, że w jej związku z Pawłem Wilczakiem, czyli niezapomnianym Markiem Zbieciem z "Na dobre i na złe", zdarzają się poważne spięcia...


Reklama


Joanna Brodzik i Paweł Wilczak zakochali się w sobie 15 lat temu podczas pracy na planie sitcomu "Kasia i Tomek". Bardzo długo nie chcieli oficjalnie potwierdzić, że są parą i że łączy ich coś znacznie poważniejszego niż przyjaźń. Dziś razem wychowują 9-letnich synów-bliźniaków i wspólnie... spłacają kredyt zaciągnięty na zakup domu w Wilanowie, w którym mieszkają z dziećmi. Odtwórczyni roli Małgosi Jantar z sagi "Nad rozlewiskiem" nie kryje, że w jej związku z Pawłem Wilczakiem czasami dochodzi do spięć...

- Jeśli ktoś mówi, że nie kłóci się z partnerem i nie bywa wobec niego wstrętny, nieuczciwy, niedobry, to znaczy, że kłamie albo że to nie jest prawdziwy związek - stwierdziła w jednym z wywiadów.

Aktorka przyznaje, że czasami kłóci się z ukochanym, a ostra wymiana zdań między nimi to coś, co zdarza się wcale nierzadko. Joanna Brodzik obraża się wtedy na partnera i nie odzywa się do niego. Na szczęście Paweł Wilczak dobrze wie, co zrobić, by ją udobruchać i rozgonić zbierające się nad ich związkiem czarne chmury.

- Związek to nie jest romantyczny obłęd, choć ten czasem się pojawia, ale harówka! Ustępstwa często są poprzedzone awanturami - mówi Joanna Brodzik i dodaje, że zanim zdecydowała się zamieszkać z Pawłem Wilczakiem pod jednym dachem, wiedziała o nim prawie wszystko i wiedziała, czego może się po nim spodziewać.

Aktorka żartuje, że ukochany najbardziej męczy ją swoim malkontenctwem i tym, że nieustannie martwi się o przyszłość. Twierdzi też, że daleko mu do tytułu złotej rączki.

- Jeśli ma się wysilić i wkręcić żarówkę, to uważa, że łatwiej przyzwyczaić się do ciemności - powiedziała w wywiadzie.

Paweł Wilczak z kolei najczęściej ma do Joanny pretensje o to, że zbyt często i zbyt długo... wisi na telefonie.

Joanna Brodzik i Paweł Wilczak, choć formalnie nie są małżeństwem, tworzą wspaniałą rodzinę. Po 15 latach bycia razem wciąż kochają się tak mocno, jak wtedy, gdy oszaleli dla siebie z miłości.

- Chemia, namiętność podobno gasną po latach... A ja powiem tak: dziękuję, nie narzekamy! - mówi aktorka.

 

Agencja W. Impact

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje