Reklama

Full House

Pełna chata

Ocena
serialu
8,7
Bardzo dobry
Ocen: 81
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

​Mary-Kate Olsen rozwodzi się z mężem

​Mary-Kate i Ashley Olsen zdobyły sławę dzięki roli w serialu "Pełna chata". Utalentowane bliźniaczki zaczęły swoją karierę mając zaledwie kilka miesięcy. Przez wiele lat były w czołówce najpopularniejszych osób w show biznesie. Niespodziewanie zdecydowały się na zakończenie kariery aktorskiej. Dzisiaj mówi się głównie o ich życiu uczuciowym.

Szybka sława odbiła piętno na życiu bliźniaczek. Media rozpisywały się o skandalach z ich udziałem, problemach z narkotykami, alkoholizmie, anoreksji oraz romansach z dużo starszymi partnerami.

Reklama

Mary-Kate Olsen wpadała w kłopoty wielokrotnie. Miała problemy z alkoholem - był czas, kiedy imprezowała non stop. "Był taki moment w moim życiu, kiedy powiedziałam sobie: to koniec. Moja choroba mnie przytłaczała. Myślałam, że sobie nie poradzę. Anoreksja prawie mnie zabiła" - wyznała Mary-Kate Olsen w rozmowie z "Elle".

Kilka lat temu wydawało się, że jedna z bliźniaczek w końcu ułożyła sobie życie u boku Oliviera Sarkozy'ego. Początkowo romans ze starszym o 17 lat przyrodnim bratem prezydenta Francji Olivierem Sarkozym wywołał ogromny skandal. Zakochana para nic sobie nie robiła ze złośliwych komentarzy prasy. Zaczęli się spotykać w 2012 roku. Trzy lata później pobrali się podczas skromnej ceremonii, w której uczestniczyło 50 osób.

Informacja o ich rozstaniu dla wielu była zaskoczeniem. Aby dostać rozwód Olsen, musiała poprosić o nadzwyczajny nakaz. Podobno papiery rozwodowe chciała złożyć już w kwietniu, jednak było to niemożliwe z powodu pandemii koronawirusa - sądy zajmował się bowiem wtedy tylko sprawami niecierpiącymi zwłoki. Do rozstania doszło przez różnice dotyczące ich wspólnej przyszłości. 

Mary-Kate Olsen chciała powiększyć rodzinę. Jej mąż ma już dwójkę dzieci z poprzedniego małżeństwa i uważał ten rozdział za zamknięty. Małżonkowie mieli również inne poglądy dotyczące pracy. "Jest typem osoby, która nigdy nie narzekałaby na 12-godzinny dzień pracy. Olivier nigdy nie zrozumiał jej pasji. Chciałby mieć żonę pozostającą w domu" - mówił znajomy aktorki. 

***Zobacz także***

swiatseriali

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje