Reklama

Catch-22

Paragraf 22

Ocena
serialu
9,8
Super
Ocen: 6
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"Paragraf 22" wciąż aktualny

"Obłęd jest zaraźliwy" - mówi jeden z bohaterów serialu "Paragraf 22". Telewizyjny dramat wyreżyserowany i wyprodukowany przez George'a Clooneya to nie tylko adaptacja słynnej powieści, ale też próba pokazania wielu jej odniesień do współczesności.

"W trakcie trwania mojej kariery miałem wiele szczęścia. Niektóre rzeczy były proste, czasem jednak chcesz zrobić coś trudnego i wymagającego" - przyznał George Clooney. - "Myśl o próbie zekranizowania jednej z najpopularniejszych i najgłośniejszych powieści jest onieśmielająca".

Reklama

Clooney postanowił rzucić się na głęboką wodę, sięgając po trudną do zekranizowania powieść Josepha Hellera. Akcja "Paragrafu 22" rozgrywa się w czasie drugiej wojny światowej. Jej głównym bohaterem jest amerykański bombardier Yossarian, stacjonujący wraz ze swoją jednostką we Włoszech. Książka ukazuje w groteskowy sposób bezsens i absurdy współczesnej wojny, prywatę i chęć awansu dowódców kosztem życia młodych pilotów.

Heller zaczął pisać książkę w 1953 roku, opierając się na osobistych doświadczeniach. Początkowo miała ona nosić tytuł "Paragraf 18". Została wydana w 1961 roku, zdobywając ogromną popularność i dzieląc krytyków.

Tytułowy paragraf 22 to paradoks, przepis, który dawał żołnierzowi możliwość natychmiastowego zakończenia pełnienia służby na własną prośbę z powodu choroby psychicznej, jednak ktoś, kto w trosce o uratowanie własnego życia wnosi o zwolnienie ze służby, udowadnia tym samym, że jest psychicznie zdrowy, a tym samym nie może prosić o zwolnienie z powodu choroby psychicznej. Określenie weszło do mowy potocznej jako sytuacja bez wyjścia.

Serialowa adaptacja, stworzona dla kanadyjskiej platformy Hulu, wydawała się niezwykle trudnym zadaniem od samego początku. Tym bardziej, że w latach 70. na ekranach pojawiła się filmowa adaptacja powieści w reżyserii Mike'a Nicholsa. Ten jednak, aby zachować spójność filmu, zrezygnował z niektórych wątków.

Jak przyznał sam Clooney - który jest reżyserem, producentem i odtwórcą jednej z ról - jemu zależało przede wszystkim na pokazaniu bohaterów tej historii. "Taki format okazał się dla nas idealnym sposobem na opowiedzenie tej historii. Niestety temat pozostaje wciąż aktualny, podobnie jak aktualny jest absurd wojny" - przyznał.

"Z sześciogodzinnego dramatu telewizyjnego dowiesz się znacznie więcej o bohaterach. Kiedy umierają, zależy ci na nich bardziej. W filmie Nicholsa nie poznajesz w pełni tych bohaterów. Nie oznacza to jednak braku szacunku. Utrzymanie tego wątku było tutaj wyzwaniem, równocześnie staraliśmy się oddać sprawiedliwość klasycznej powieści" - przyznał.

Kyle Chandler, który wcielił się w postać pułkownika Cathcarta, zwrócił uwagę, że z jednej strony powieść przepełniona jest mrokiem, z drugiej zaś pełna jest czarnego humoru. "W pewnym sensie chodzi o to, że ludzie potrafią znaleźć humor w obliczu wojennego mroku. Myślę, że to wszystko jest bardzo istotne, ponieważ historia się powtarza" - zauwauył.

Christopher Abbott, któremu przypadła niezwykle wymagająca rola Johna Yossariana, przyznał, że książka skrywa w sobie znacznie więcej wątków niż jedynie ten oczywisty, jakim jest absurd wojny. "Każdy odczytuje tę książkę inaczej. Dla niektórych jest ona bardzo zabawna, inni uznają ją za bolesną i wstrząsającą" - podkreślił.

"Ten facet na wiele sposobów walczy z systemem, jest egzystencjalistą, wprowadzonym w tę bardzo ekstremalną sytuację" - mówił Abbott. "Przeżywanie tych szalonych, wyjątkowo niefortunnych wydarzeń sprawia, że zadajesz sobie pytanie, co trzeba zrobić, aby doprowadzić kogoś do histerii i co trzeba zrobić, aby zniszczyć psychikę człowieka" - dodał.


PAP

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje