Reklama

Pakt

Ocena
serialu
9,1
Super
Ocen: 53
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Magdalena Cielecka weszła w "Pakt"

"Pakt" to sześcioodcinkowy thriller sensacyjny, który od 8 listopada będzie można oglądać na antenie HBO. W obsadzie serialu, obok Marcina Dorocińskiego, znalazła się m.in. Magdalena Cielecka.


Reklama


Nowa produkcja HBO osadzona jest w realiach współczesnej Polski. "Pakt" opowiada historię Piotra Grodeckiego (Marcin Dorociński), dziennikarza śledczego opiniotwórczego dziennika, który wpada na trop dużej afery finansowej. Okazuje się, że jednym z głównych podejrzanych jest brat Grodeckiego, Daniel (Jacek Poniedziałek).

Magdalena Cielecka wcieliła się w żonę Daniela. Ewa prowadzi komfortowe życie, ma dorastającego syna, piękny dom, jest też właścicielką galerii sztuki.

"Jej życie przewraca się do góry nogami. Musi się zmierzyć z prawdą o sobie samej, z prawdą o swojej rodzinie, o swoim małżeństwie. Grozi jej też ogromne niebezpieczeństwo" - mówi PAP Life o swojej postaci.

Zdaniem Cieleckiej, "Pakt" to historia w stylu "fincherowskim". "Kiedy czytałam scenariusz, moim pierwszym skojarzeniem był thriller Davida Finchera 'Siedem'. W 'Siedem' jest odniesienie do siedmiu grzechów głównych, a w 'Pakcie' odnajdziemy wiele duchowości, motywów biblijnych" - opowiada aktorka.

Jak gwiazda wspomina pracę na planie serialu? "Kręciliśmy jednym ciągiem. To na Marcinie spoczywała największa odpowiedzialność. Był na planie praktycznie nieustannie. Tym, co mogło nam sprawiać trudność, było to, że kręciliśmy głównie w nocy. Okres zdjęciowy trwał cztery miesiące. To było wyczerpujące" - wspomina Cielecka.

Artystka w superlatywach mówi o Dorocińskim: "Marcin jest jednym z najlepszych aktorów swojego pokolenia w Polsce. To absolutna gwiazda, zupełnie zasłużenie. Marcin podchodzi do swoich obowiązków bardzo profesjonalnie. Oddaje się swojej pracy bez reszty. Jest świetnym partnerem na planie, ale i dobrym kolegą. Nie ma w sobie nic z kapryśnego gwiazdora".

Prywatnie Cielecka nie ogląda seriali. Wyjaśnia, że nie ma na to czasu. "Moje życie nie sprzyja regularności. Trudno mi sobie wyobrazić, żeby np. w każdą środę o konkretnej godzinie obejrzeć kolejny odcinek jakiegoś serialu. Albo gram w teatrze, albo gdzieś wyjeżdżam, albo po prostu relaksuję się inaczej, niż oglądając telewizję" - stwierdza.

Dowiedz się więcej na temat: Magdalena Cielecka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje