Reklama

Osiecka

Ocena
serialu
6,5
Niezły
Ocen: 1565
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"Osiecka": Nie cichną kontrowersje wokół serialu. Kompromitacja?

To nie koniec kontrowersji wokół najnowszej produkcji TVP. Kolejne osoby dołączają do grona krytyków. Maja Frykowska, wnuczka Wojciecha Frykowskiego, mówi, że jeden z wątków to "kompromitacja".

Wiadomość, że TVP przygotowuje się do nakręcenia serialu o Agnieszce Osieckiej, wywołała lawinę plotek na temat... najbliższej przyjaciółki nieżyjącej poetki. Magda Umer została oskarżona o to, że "sprzedała" scenarzystom wiele pikantnych informacji z życia Agnieszki Osieckiej.

Piosenkarka i reżyserka kategorycznie zaprzeczyła. W oświadczeniu, które opublikowała na Facebooku, napisała, że nigdy nie rozmawiała z twórcami serialu i scenarzystą Maciejem Wojtyszko na temat Osieckiej i nie ma nic wspólnego z tą produkcją. 

Jednak twórców biograficznej opowieści o życiu Agnieszki Osieckiej krytykują nie tylko ci, którzy znali poetkę osobiście, ale też ci, którzy... znają się na produkowaniu seriali. Do grona krytyków "Osieckiej" dołączyła właśnie Ilona Łepkowska.

Reklama

"Czy ktoś z twórców serialu "Osiecka" mi wyjaśni, dlaczego wymieniono między 5. a 6. odcinkiem Elizę Rycembel (która ma 28 lat, czyli tyle, ile Osiecka w 1964 roku, gdy toczy się akcja tych odcinków) na Magdalenę Popławską (41 lat)?" - pyta Ilona Łepkowska na Facebooku.

"Nie ma tu właściwie żadnego przeskoku czasowego" - dodaje scenarzystka i tłumaczy, że tego typu podmianek dokonuje się zazwyczaj, gdy kręcony jest kolejny sezon lub akcję następujących po sobie odcinków dzieli kilka lat.

Ostatnio do grona krytyków dołączyła także Maja Frykowska. Wojciech Frykowski, producent filmowy, przez rok był mężem Osieckiej. Ich relacja została więc przedstawiona w serialu TVP i nie spodobała się jego wnuczce.

Swoje zastrzeżenia do serialowego wątku, który ukazał producenta w sposób "absurdalny", Maja Frykowska wyraziła na Instagramie.

Napisała: "Zainteresowanie moim dziadkiem Wojtkiem Frykowskim nieustająco rośnie. I wcale mnie to nie dziwi... Należał on niewątpliwie do ludzi mających bogatą osobowość́, a koło takich nie da się̨ przejść́ obojętnie. To barwne ptaki, które żyją jak chcą̨. Sądzę̨, że niejeden mężczyzna chciał być taki jak on. Potwierdzają̨ to wypowiedzi znanych artystów, ludzi, którzy naprawdę̨ go znali. Sama oglądam serial i mam pewne przemyślenia... jednak nie mogę̨ zostać́ obojętna w stosunku do sceny w której pokazano mojego dziadka w sposobi absurdalny! Jako mężczyznę bez klasy. Różne słuchy o nim chodziły ale końcówka sceny w odcinku 5, która odgrywa się na oczach Agnieszki Osieckiej jest skandaliczna. W stosunku do kobiet był szarmancki. Kiedy Agnieszka go zostawiła z opowieści wujka wiem, że bardzo chciał ją odzyskać́. Wiec pokazywanie jak "obraca jakaś́ panienkę̨" na oczach Agnieszki...z całym szacunkiem ale jest to kompromitujące dla samych twórców serialu".

Jej krytyka nie dotyczy jednak Mikołaja Roznerskiego, który w serialu wciela się w filmowca. Maja Frykowska pisze: "Postać mojego dziadka zagrał @mroznerski - uważam, że trafnie wybrana postać przez twórców serialu (ma to coś w oczach)".

Serial opowiadający o arcyciekawym życiu Agnieszki Osieckiej - jednej z najbarwniejszych postaci polskiej kultury drugiej połowy XX wieku - może być wielkim telewizyjnym hitem.

Ogromne nadzieje z produkcją wiązał Jacek Kurski.

"Z tym serialem wiążę ogromne nadzieje, w pewnym sensie jest to porównywalna produkcja do hitowej ‘Anny German’ sprzed paru lat, którą oglądało ponad 6 mln widzów. Pamiętajmy jednak, że telewizja w ostatnich latach się rozhermetyzowała - jeśli ‘Osiecka’ przyciągnie 3 mln oglądających, to będę z tego wyniku zadowolony" - jakiś czas temu komentował prezes Telewizji Polskiej.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL