Reklama

Nowa

Ocena
serialu
7,3
Dobry
Ocen: 304
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"Chcę pokazać się z nowej strony"

Małgorzata Kożuchowska udowadnia, że pomimo sukcesu warto wyznaczać sobie kolejne cele i do nich dążyć. W wywiadzie dla światseriali.pl aktorka opowiada o swoich pragnieniach, ambicjach oraz bohaterkach, w które wciela się na ekranie.

Małgorzata Kożuchowska to aktorka wszechstronna. Jej zawodowa działalność nie ogranicza się wyłącznie do występów w serialach. Mało kto wie, ale to teatr dla artystki jest "drugim miejscem po domu". Grała u samego Krystiana Lupy czy Krzysztofa Warlikowskiego.

Reklama

Oprócz tego występuje w filmach (także i tu padną wielkie nazwiska: Krauze, Machulski, Falk, Piekorz, Wereśniak), a nawet śpiewa. W 2006 roku wydała debiutancki album "W futrze", do którego napisała również teksty.

Jej głos doskonale znany jest także najmłodszej publiczności - aktorka dubbingowała między innymi bohaterów filmów "Potwory i spółka" czy "Madagaskar". Jednak największemu gronu widzów znana jest z roli serialowej Hanki Mostowiak ("M jak miłość"). Ostatnio oglądamy ją również jako inspektor Paulinę Barską w serialu "Nowa".

My zapytaliśmy aktorkę o wszystko: seriale, filmy, a nawet teatr.

Światseriali.pl: Od niedawna oglądamy panią w serialu "Nowa". Widzowie dopiero poznają Paulinę Barską, a pani?

Małgorzata Kożuchowska:- Dziś spotykamy się podczas zdjęć do 10. odcinka serialu, do końca pozostały już tylko 3 - więc śmiało mogę powiedzieć, że nie tylko inspektor Barską dobrze poznałam, ale nawet zdążyłam się już z nią zaprzyjaźnić.

- Ta bohaterka diametralnie różni się od tych wszystkich postaci, które grałam dotychczas w telewizji. A to dla mnie jako aktorki jest bardzo ciekawe i ważne - taka możliwość pokazywania się z coraz to nowej strony. I tak naprawdę najbardziej w "Nowej" podobają mi się te odcinki, w których Barska bierze czynny udział w akcji. Co prawda te sceny w biurze, na komendzie, gdzie team rozwiązuje koncepcyjne zagadki też są ciekawe , jednak o wiele ciekawsze są sceny z bronią i pościgi za przestępcami.

A jak to było z tą bronią? Miała pani specjalne szkolenie przygotowujące do tych scen?

- Dotychczas nie miałam takich doświadczeń, nie grałam nigdy scen z bronią, więc takie szkolenie było niezbędne. I muszę powiedzieć, że te ćwiczenia były bardzo ciekawe, a prowadzili je antyterroryści. Na strzelnicy dostaliśmy prawdziwą broń z ostrą amunicją. Strzelaliśmy do tarczy, uczyliśmy się jak broń załadować, jak szybko wkładać i wyjmować z kabury. Było to ciekawe, jednak pistolet traktuję wyłącznie jako rekwizyt serialowy.

Jaka jest naprawdę inspektor Barska?

- To niezwykle zdecydowana i konkretna osoba. Musi budzić szacunek i respekt wśród podwładnych. Ten szacunek, a nawet i może autorytet zyskała dzięki swojemu profesjonalizmowi i ciężkiej pracy. W końcu kieruje grupą ludzi i to na niej spoczywa odpowiedzialność za podejmowane decyzje. Niejednokrotnie są to decyzje, które bezpośrednio wpływają na zdrowie i życie nie tylko jej współpracowników , ale także zwykłych obywateli. Jej podwładni wiedz, że mogą na nią liczyć.

Pierwszoplanowymi postaciami w "Nowej" są młoda stażystka Ada Mielcarz i komisarz Maciej Wolski. Ten ostatni nie daje Adzie taryfy ulgowej, a jakie relacje panują na linii Barska-Mielcarz?

- Priorytetową relacją jest relacja zawodowa , przełożona-podwładny. Chociaż Barska daje Adzie duży margines zaufania. Może wynika to trochę z sentymentalnych pobudek - bo w tej młodej stażystce dostrzega siebie samą sprzed 10 lat - czyli swoich początków pracy w policji. A te początki w policji dla kobiety nie są łatwe - tym bardziej jeśli za partnera ma się takiego policjanta jak Wolski - który Adzie niczego nie ułatwia.

- Jednak patrząc na to z drugiej strony - to stawianie poprzeczki wysoko - zarówno przez Barską, jak i Wolskiego wpływa na Adę bardzo mobilizująco i do głosu dochodzą jej, czasami skrywane ambicje. Praca w policji to taka praca, w której nie ma taryfy ulgowej. Człowiek nie jest nieomylny i popełnia błędy, ale błędy w policji muszą się zdarzać bardzo rzadko.

Niedawno do teamu "Nowej" dołączył policyjny negocjator Andrzej Radwan, grany przez Szymona Bobrowskiego, który dostarcza zarówno Barskiej, jak i Wolskiemu sporo emocji. Chociaż dla każdego zupełnie innych...

- Postać Andrzeja Radwana wprowadza pewien element rywalizacji, a kiedy taki element się pojawia, robi się ciekawie. Czasami nawet bardzo ciekawie. Radwan jako negocjator policji wchodzi na teren Barskiej i Wolskiego - jak ktoś, kto ma im nieść pomoc i ratować w trudnych sytuacjach. Barska podchodzi do tej sytuacji z wyrozumiałością i ze zrozumieniem.

- Jej profesjonalizm, każe odrzucić pobudki ambicjonalne. Wolski ma z tym dużo większy problem, w końcu jakiś obcy pojawia się na "jego podwórku" i zaczyna rządzić. A to prowadzi często do konfliktów na linii Radwan-Wolski. Poza tym Barska patrzy na Radwana nie tylko z perspektywy zawodowej, nie ukrywa, że przystojny negocjator jej się podoba. Liczę, że to co się między Barską a Radwanem wydarzyło do tej pory, to tylko preludium do czegoś więcej. Myślę, że jakaś mieszanka wybuchowa z tego powstanie.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje