Reklama

Selma Blair: Aktorka i aktywistka

Selma Blair ma na koncie udział w 80 produkcjach filmowych oraz telewizyjnych. Fani seriali znają ją z takich popularnych na całym świecie tytułów jak "Hellboy", "Jeden gniewny Charlie", "American Crime Story", "Zagubieni w kosmosie" czy "Another Life".

Amerykańską aktorkę i aktywistkę widzowie nie podziwiają jednak tylko i wyłącznie za jej role, a za jej odważną walkę z chorobą, z którą na oczach świata zmaga się od lat.

Selma Blair cierpi na stwardnienie rozsiane, jednak zanim lekarze prawidłowo zdiagnozowali jej chorobę minęło sporo czasu. Przez lata artystka miała problemy z pamięcią i poruszaniem się.

Na początku usłyszała, że jej złe samopoczucie to pokłosie menopauzy, lub stresu związanego z samotnym macierzyństwem (Blair ma 9-letniego syna Arthura).

Reklama

O tym, że cierpi na stwardnienie rozsiane dowiedziała się w 2018 roku. Nie wie, ile czasu jeszcze jej zostało. Dlatego od tamtej pory aktywnie angażuje się w akcje mające na celu pomoc innym chorym. Głośno mówi o swoich dolegliwościach, bólu i codziennej walce z chorobą.

W mediach społecznościowych pisze o tym, jak cała sytuacja wpływa na jej syna, jak również o tym, jakie decyzje dotyczące jej przyszłości podjęła wraz z nim.

Podczas jednego z wystąpień stwierdziła, że jest gotowa na śmierć; a Arthur powiedział, że chciałby, aby została skremowana.

Jednak mimo wyroku, stara się czerpać z życia jak tylko może i wykorzystuje każdą chwilę.

Na Instagramie oprócz zdjęć utrwalających ciężkie chwile można też zobaczyć momenty z jej życia, w których jest szczęśliwa.

Selma Blair publikuje fotografie z synem, anegdotki z przeszłości, namawia do głosowania w wyborach prezydenckich, ostatnio uczestniczyła w wirtualnym spotkaniu z przyjaciółmi z planu "Legalnej blondynki".

O wszystkim pisze bezpośrednio i szczerze. Niczego nie ukrywa.

Pod koniec października 2020 roku wzięła udział w corocznej konferencji TIME 100 Health Summit, podczas której opowiadała o swoich przeżyciach.

"Mając 30 lat zauważyłam, że coraz szybciej się starzeję, wszystko mnie bolało. Cały czas czułam, że płonę. Wydawało mi się, że mam artretyzm".

Blair wspominała, że nie przejmowała się objawami choroby, jakie zaczęły się pojawiać, ponieważ była przekonana, że ból minie.

"Myślałam że ciała ludzkie są przecież różne. Nie jestem hipochondrykiem (...)" - mówiła podczas spotkania.

Przyznała, że gdyby wiedziała wcześniej, iż usłyszy taką, a nie inną diagnozę, bardziej zawalczyłaby o siebie i inaczej rozmawiała z lekarzami.

"Poprosiłabym o rezonans magnetyczny. Nikt nie pomyślał, żeby skierować mnie na takie badanie".

Opowiadając o swojej chorobie i angażując się w akcje społeczne mające na celu zwiększenie świadomości o chorobie, Selma Blair poznała wiele historii osób cierpiących tak samo jak ona.

Stara się więc im pomóc.

"Usłyszałam wiele historii od osób zmagających się z chorobami przewlekłymi czy stwardnieniem rozsianym. Boją się i nie wiedzą, kiedy ich stan się pogorszy. Widzę, że zostają wyizolowani" - mówiła szczerze podczas konferencji.

A co z karierą filmową Selmy Blair?

W zeszłym roku mogliśmy oglądać ją w pierwszym sezonie produkcji science fiction Netflixa "Antoher Life". Zakończyła również prace nad filmami - "After We Collide" i "Far More".

swiatseriali

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje