Reklama

​Bohaterka "Gambitu królowej" chce być elfem

Anya Taylor-Joy, która zabłysnęła rolą szachistki Beth Harmon, przyznała, że minione święta spędziła m.in. na oglądaniu trylogii "Władca Pierścieni". Zachwyciła się postacią Galadrieli, w którą wcieliła się Cate Blanchett.

Taylor-Joy we wcześniejszych wywiadach narzekała, że nie czuje się piękna, a co najwyżej ma "charakterystyczną urodę", więc nigdy nie zostanie gwiazdą filmową. Wystające kości policzkowe w szczupłej, trójkątnej twarzy, duże, lekko ukośne oczy i pełne usta - wypisz wymaluj elf. Jeśli dodać ostro zakończone uszy, byłaby idealnym stworem wywiedzionym z mitologii germańskiej.

Teraz w programie "The Late Show With Stephen Colbert" stwierdziła, że zagranie elfa faktycznie jest jej marzeniem. Tym samym aktorka wysłała wiadomość producentom z Amazon Studios, które pracuje nad wysokobudżetową telewizyjną adaptacją "Władcy Pierścieni". Pytanie, czy nie chwyciłaby zbyt wielu srok za ogony. Wiadomo już bowiem, że wybrano ją do roli młodej Furiosy w nadchodzącym prequelu serii "Mad Max". 

Reklama

pba/ moc/

PAP life

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje