Reklama

Andrzej Chyra wyznał, że od półtora roku nie pije alkoholu

Przez wiele lat media rozpisywały się o tym, że Andrzej Chyra jest uzależniony od alkoholu, a teksty te ilustrowano zdjęciami aktora sugerującymi, że jest pod wpływem. Jednak w ostatnim czasie gwiazdor nie daje żadnych pretekstów do takich plotek. Jednocześnie unika wypowiadania się na temat swojego życia osobistego. Na szczerość zdobył się wywiadzie, jakiego udzielił na potrzeby książki "Zawód: aktor". "Nie piję od półtora roku, bo stwierdziłem, że już nie dam rady" - wyznał Jackowi Wakarowi.

Andrzej Chyra - trzeźwy alkoholik

"Nie robię coming outu, że przestałem pić, bo nie czuję takiej potrzeby. Nie piję od półtora roku, bo stwierdziłem, że już nie dam rady. Zdarzył się moment, że udało mi się to po prostu uchwycić. W pewnej chwili jesteś już w takiej matni, że albo nie zauważysz, albo to sobie wytłumaczysz. W tej chwili nie jest to dla mnie żaden problem, tylko wiem, że nie mogę się napić. Nie mogę, ponieważ każdy pierwszy kieliszek na pewno jest początkiem lawiny. Tak, niestety, ta choroba działa" - wyznał Andrzeja Chyra na kartach książki "Zawód: aktor", poświęconej tajnikom profesji aktorskiej.

Reklama

Chyra wytłumaczył też, skąd wziął się jego wizerunek bon vivanta i łobuza. "Wiesz, jacy byli moi idole, gdy byłem podrośniętym nastolatkiem? Idole aktorscy, ale i trochę wizerunkowi? To był Lee Marvin z 'Kasi Ballou', to był Mastroianni, może bym tam kogoś jeszcze wymienił. (...) Mimo że nie chodziłem na wagary, to zawsze była we mnie potrzeba bycia łobuzem. Nie dlatego, że czułem, że coś tym rozwalam, ale naruszam jakie status quo. Jest we mnie wrodzona przekora, a za nią idzie chęć zmuszenia ludzi do uwagi, wyjścia poza poprawność" - powiedział Chyra.

Od czasu roli w "Długu" (1999), kiedy Chyra stał się gwiazdą, bardzo burzliwe okresy w jego życiu przeplatały się z epizodami spokoju. Tym, co mogło stać się dla niego trwałą życiową kotwicą, były narodziny syna, Tadeusza, w 2015 r. Aktor został ojcem w wieku 51 lat.

Oni też wygrali z nałogiem

Grzegorz Daukszewicz

Do tego, że cierpi na chorobę alkoholową i zaczyna sięgać dna, Grzegorz Daukszewicz przyznał się w 2018 roku za pośrednictwem mediów społecznościowych w komentarzu pod postem, w którym swe życie bez alkoholu opisał... Borys Szyc. - Ja już 9 miesięcy nie piję i z każdym dniem odżywam - wyznał pod postem kolegi. Wkrótce potem Grzegorz Daukszewicz potwierdził w wywiadzie, że jest niepijącym alkoholikiem. - Decyzja, żeby zerwać z nałogiem, dojrzewała we mnie przez kilka lat, kiedy zauważyłem, że zaczynam nadużywać alkoholu, i że odbiera mi on zdrowie oraz radość życia - powiedział w rozmowie z "Dobrym Tygodniem". Aktor nie pije już 3 lata.

Stanisława Celińska

Stanisława Celińska nie kryje, że popularność, której doświadczyła tuż po ukończeniu szkoły teatralnej, była ponad jej siły, a łączenie obowiązków zawodowych z życiem prywatnym, po prostu ją przerosło. - Żeby sobie z tym poradzić, zaczęłam sięgać po alkohol. Pozwalał mi zapomnieć, że mam coraz więcej różnych spraw na głowie. Nim się spostrzegłam, byłam już na dnie... - wyznała w książce "Niejedno przeszłam". Dziś Stanisława Celińska z dumą mówi, że nie pije już od ponad 30 lat, że udało się jej wygrać walkę z nałogiem, który niemal całkowicie zniszczył jej życie, rodzinę i karierę.

Waldemar Obłoza

Mijają właśnie 23 lata od chwili, gdy Waldemar Obłoza po raz ostatni sięgnął po kieliszek. Aktor otwarcie mówi w wywiadach, że jest przykładem na to, iż można wygrać z nałogiem. - Dom dziecka i zbyt wczesne odejście moich rodziców to były doświadczenia, które dały podłoże chorobie alkoholowej, by rozpanoszyła się we mnie. Nikt mnie nie pilnował, nie miałem żadnych ograniczeń - wspomina i dodaje, że gdy zorientował się, że alkohol nim zawładnął, z pomocą przyszli mu przyjaciele z teatru, w którym pracował. - Zaprosili mnie do siebie i oświadczyli, że alkoholizm to choroba, którą trzeba leczyć - mówi. - Odkąd poznałem życie bez alkoholu, nie chcę już wieść innego - twierdzi dziś aktor.

Marcin Kwaśny

Marcin Kwaśny przez kilka lat nadużywał alkoholu i - jak stwierdził w wywiadzie - w pewnym momencie przestała mu się palić lampka kontrolna. - Zaczynałem pić i nie wiedziałem, kiedy przestać. Moje zachowanie pozostawiało wiele do życzenia - wspomina. By zerwać z nałogiem, aktor zgłosił się na terapię i poszedł do... kościoła. - Wygrałem z nałogiem dzięki leczeniu i odnalezieniu Boga, do którego zwróciłem się o pomoc - mówi. Marcin Kwaśny jest trzeźwy już 8 lat.

Borys Szyc

Janusz Radziwiłek z nowego serialu Canal+ "Król", czyli aktor Borys Szyc, przez całe lata wiódł życie imprezowicza, dla którego liczyły się tylko huczne balangi suto zakrapiane alkoholem. Aktor nie kryje, że w wyjściu z nałogu pomogła mu ukochana kobieta - nosząca właśnie pod sercem jego dziecko Justyna Jeger-Nagłowska, która razem z nim zapisała się na terapię... dla współuzależnionych. Dwa lata temu Borys opublikował w mediach społecznościowych poruszający post, w którym stwierdził, że po odstawieniu alkoholu po prostu odzyskał swoje życie. - Nie piję kochani już prawie 4 lata. Nie umiem Wam na głupim Instagramie opisać ilości radości i szczęścia, które do mnie wróciły po wielu latach. Wiem, że są wśród Was tacy, którzy jeszcze się wahają... którzy najprościej mówiąc bardzo cierpią... Nie bójcie się zmiany. Ta jest akurat dobra. Jest najlepsza - napisał.

Edyta Olszówka

Edyta Olszówka, czyli Ewa Kobylicka z "Ojca Mateusza" Edyta Olszówka bardzo długo nie potrafiła przyznać się do choroby... przed samą sobą. Dopiero gdy przeczytała książkę profesora Wiktora Osiatyńskiego "Alkoholizm. I grzech i choroba", zdała sobie sprawę, że na problem. - Zapamiętałam z niej, że alkoholik jako ostatni mówi o sobie, że nim jest. Nie chciałam żyć w zakłamaniu. Wiedziałam, że za dużo piję... - powiedziała. Aktorka nie kryje, że przez alkohol straciła wiele ról. Nie sięga po kieliszek już od kilku lat. - Każdy dzień to małe zwycięstwo, ale z alkoholizmem borykasz się do końca - twierdzi.


swiatseriali/PAP

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama