Na Wspólnej

Ocena
serialu
8,5
Bardzo dobry
Ocen: 8743
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"Na Wspólnej": Monika straci wzrok! Ze ślubu nici?

Monika (Sylwia Gliwa) tuż przed swoim ślubem z Damianem (Waldemar Błaszczyk) przestanie widzieć. Czy to oznacza, że trzeba będzie odwołać uroczystość?

Ujawniamy, że w 1995. odcinku "Na Wspólnej" (emisja w poniedziałek, 5 stycznia w TVN) Monice wszystko zacznie wirować przed oczami. Nie będzie wiedziała, co się z nią dzieje. Na domiar złego rozboli ją głowa. Lecz nawet słowem nie wspomni narzeczonemu o objawach, jakie odczuwa. Gdy zostanie sama w domu, chwyci za telefon. Cudem uda jej się po omacku dodzwonić do Joanny (Anna Cieślak).

Reklama

- Przyjdź do mnie natychmiast! - poprosi. - Nic nie widzę! Straciłam wzrok! Damian nic o tym nie wie, bo jeszcze by odwołał ślub, a do tego przecież nie można dopuścić. Musisz zawieźć mnie do okulisty, błagam!

Wszystko przez stres

Budzyńska oczywiście spełni prośbę Ziębówny. A okulista po wstępnym badaniu oceni, że utrata wzroku ma podłoże psychosomatyczne. Prawdopodobnie pacjentka zareagowała w ten sposób na jakiś stres. Lekarz uzna, że powinna zostać parę dni na obserwacji. Lecz Monika ani myśli zostawać w szpitalu!

W tym samym odcinku Damian przyprowadzi do domu mężczyznę od cateringu. Dojdzie do niezręcznej sytuacji, gdyż Monika przywita się z nim jak z kobietą. Szybko jednak obróci w żart swoją pomyłkę. Tyle że Damian zacznie coś podejrzewać. Kiedy upewni się, że narzeczona nie widzi, zrobi jej wyrzuty, że nic mu nie powiedziała.

- Bo bałam się, że odwołasz nasz ślub! - wyjaśni Ziębówna.

Cieślik zapewni ukochaną, że darzy ją głębokim uczuciem i pragnie, żeby została jego żoną.

- Ale twoje zdrowie jest dla mnie ważniejsze niż uroczystość, która mogłaby być dla ciebie zbyt trudnym przeżyciem.

Już nigdy nie wyjdę za mąż!

Za zmianą planów będzie też Maria (Bożena Dykiel).

- Jeśli teraz odwołam uroczystość, już nigdy nie wyjdę za mąż! - załamie się Monika.

Tymczasem Damian umówi narzeczoną na konsultację do jednego z najlepszych neurochirurgów. Kiedy zostaną sami, Monika zarzuci mu, że specjalnie wysyła ją do szpitala, bo tak naprawdę nie chce się z nią ożenić. Oskarży go o wyjątkową podłość. Damian nie będzie mógł uwierzyć w to, co słyszy. Dojdzie do awantury, podczas której padnie wiele gorzkich słów.

- Przeszła mi ochota na wspólne życie z tobą! - wypali senator.

Monika nie pozostanie mu dłużna. Dostanie ataku wściekłości...

Czy ślub Moniki Ziębówny i Damiana Cieślika dojdzie do skutku?  

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje