Na Wspólnej

Ocena
serialu
8,4
Bardzo dobry
Ocen: 9605
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"Na Wspólnej": Marta Wierzbicka odchodzi z serialu

Marta Wierzbicka, znana widzom jako Ola Zimińska z serialu "Na Wspólnej", właśnie zapowiedziała, że rezygnuje z dalszego udziału w telenoweli!

Ola odchodzi na zawsze!

Na Facebooku aktorki pojawił się post, w którym tłumaczy ona powody swojej decyzji. Marta wyjaśnia, że 12 lat, które spędziła na planie to prawdziwa szkoła życia i zawodu, ale chce iść dalej i się rozwijać:

Reklama

"To był czas mojego dorastania, mnóstwa emocji, ale przede wszystkim wielkiej nauki! Przed kamerami wyrosłam z małej dziewczynki na dorosłą już chyba kobietę i przyszedł ten czas, kiedy trzeba wyfrunąć z gniazda. Decyzja zapadła już kilka miesięcy temu i wierzcie mi, że nie była łatwa, ale wiem, że to właśnie ten moment, kiedy jestem gotowa na kolejne wyzwania" - czytamy na oficjalnym profilu Wierzbickiej.

Wbrew plotkom nie jest to decyzja spowodowana nudą czy zniechęceniem. Marta ma nowe plany i uchyla przed nami rąbka tajemnicy:

"We wrześniu widzimy się na antenie TVN, gdzie będziecie mogli zobaczyć jak wyglądały zmagania moje i mojej przyjaciółki Oliwki w 'Azja Express'. Na razie mogę Wam zdradzić jedynie, że chyba będziecie trochę zaskoczeni" - pisze.

Cały post możecie obejrzeć tutaj:

Co wydarzy się z serialową Olą Zimińską? Pewne jest, że zrezygnuje ona z pracy w kancelarii Agnieszki. A wszystko przez Darka! Olszewska będzie podejrzewała aplikantkę o romans, mimo zapewnień Zimińskiej, że między nią a Żbikiem do niczego nie doszło. Ta sytuacja sprawi, że Ola będzie się czuła jak na cenzurowanym i złoży wymówienie. Agnieszka przeprosi ją za swoje zachowanie, jednak to niczego nie zmieni. Wkrótce okaże się, że aplikantka dostała propozycję stażu w Londynie.

W międzyczasie Ola będzie towarzyszyć swojej siostrze w porodzie. To też będzie dla niej wielkim ciosem, nadal nie pogodziła się, że Błażej, ojciec dziecka Małgosi, wybrał właśnie starszą Zimińską...

Marta Wierzbicka od A do Z

A jak A skąd ona się wzięła? Jak większość dzisiejszych aktorów niezawodowych w telewizji pojawiła się dzięki wygraniu castingu. O dziwo, bo jak twierdzi Marta, przesłuchanie nie poszło jej najlepiej. Pewnego dnia w jej gimnazjum pojawił się serialowy Roman, czyli Waldemar Obłoza, który poszukiwał aktorki mającej zagrać Olę Zimińską. - To miała być dziewczynka pulchna, mega pewna siebie, otwarta i ,,hop do przodu". Waldek wybrał kilka dziewczyn, ja usłyszałam, że zupełnie się do tej roli nie nadaję. Mimo to, postawiłam na swoim i poszłam na casting. Byłam przeziębiona i nie umiałam tekstu, ale okazało się, że przeszłam pierwszy etap, potem drugi i trzeci...no i tak to się zaczęło. Sama nie wiem jak to wyszło, pamiętam, że byłam w niesamowitym szoku jak się dowiedziałam, że się dostałam - opowiada w jednym z wywiadów.

G jak Gotowanie. To kolejna pasja młodej aktorki. Nie raz mogliśmy podziwiać jej kulinarny kunszt na blogu, a także w kąciku kulinarnym programu "Dzień dobry TVN". Jeżeli chcecie wypróbować któryś z przepisów Marty, poniżej recepta na przepyszne burrito! "Składniki: trzy papryki (mogą być jednego koloru), pomidory w puszce x2, czerwona fasola w puszce, biała fasola w puszce, kukurydza w puszce, mięso mielone wieprzowe (może też być z indyka) 40-50 dag, przyprawa do potraw meksykańskich, do burrito. Paprykę kroimy w kostkę, dusimy w garnku z niewielką ilością wody dotąd aż zmięknie. Na patelni smażymy mięso, dodajemy ok 2 łyżeczki przyprawy do burrito, wystarczy chwilkę obsmażyć. Dodajemy pomidory i dusimy ok 10 minut. Dodajemy fasolkę białą i czerwoną, dusimy 10 minut. Wszystko razem gotujemy na wolnym ogniu ok 20 minut dodajemy sól, pieprz, 5 łyżeczek przyprawy burrito. Tak jak kilka innych potraw smakuje najlepiej następnego dnia. Podaję z serem żółtym i śmietaną".

K jak Kariera. Co studentka ASP, aktorka, blogerka i celebrytka chce robić w przyszłości? Pewne jest to, że ma mnóstwo pomysłów na siebie. - Nie zastanawiam się nad tym, jeżeli mi się uda, to bardzo chętnie pójdę w stronę aktorstwa, ale jeżeli nie, to trudno. Nie mam ciśnienia, jeżeli bym to rzuciła i została "biedną studentką" to poszłabym pracować choćby nawet do knajpy jako kelnerka. Jeżeli uda mi się pomyślnie skończyć studia, to chciałabym pracować w agencji reklamowej czy robić np. ramówkę do TVN, mogłabym też rysować bajki dla dzieci. Wydaje mi się, że jestem człowiekiem renesansu: mogłabym śpiewać, grać i jeszcze do tego rysować - śmieje się Marta. Gwiazda "Na Wspólnej" prowadziła cykl "Wnętrze z pomysłem" w "Dzień dobry TVN". Jesienią zobaczymy ją w "Azja Express", cały czas gra też w teatrze.

M jak Moda. To nieodłączny aspekt życia Wierzbickiej. Stylem Marty inspiruje się wiele nastolatek. Ona sama tylko na wielkie gale zakłada szpilki i obcisłe sukienki. Prywatnie woli obszerne t-shirty i stare, sprawdzone jeansy.

P jak Piersi. Biust Marty był głównym tematem plotkarskich portali, odkąd w programie śniadaniowym powiedziała, że marzy o tym, by go zmniejszyć. Na przekór wystąpiła w rozbieranej sesji w "Playboyu"! Cóż za przewrotność!

S jak Serial "Na Wspólnej". Wątek Oli Zimińskiej jest jednym z ciekawszych w niemal każdym sezonie. Młoda studentka nie tylko wpadła w sidła narkotyków, nieszczęśliwie zakochała się w Casanovie, została porwana do domu publicznego czy miała romans z chłopakiem, który jednocześnie uwodził jej siostrę. Czy Olka poradzi sobie z problemami? My możemy jedynie zdradzić, że uwikłanie serialowej bohaterki w mroczne problemy dorosłości było pomysłem samej Marty Wierzbickiej!

Z jak Zwierzęta. Wierzbicka jest wielką fanką zwierząt. Nie dziwi więc fakt, że podczas akcji "Zerwijmy łańcuchy" protestowała przeciwko złemu traktowaniu psów. Sama ma w domu psa o imieniu Cuki i królika Jacusia.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje