Na Wspólnej

Ocena
serialu
8,4
Bardzo dobry
Ocen: 8558
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Książkiewicz nie jest przysłowiową "blondynką"

Choć od roku jej najważniejszą rolą jest mama, nie narzeka na brak propozycji. - Borysek sprawia, że mam energię do pracy - mówi Weronika Książkiewicz.

Co właściwie robi dziewczyna gangstera?

Reklama

- Leży i pachnie (śmiech)? A tak poważnie, to dziewczyna gangstera, Laura Pawłowska, którą gram w serialu "Na Wspólnej", przejdzie dużą metamorfozę. Okaże się, że nie jest przysłowiową "blondynką" i dodatkiem do swojego faceta, lecz wykształconą kobietą, która ma głowę na karku. W dodatku jest dość cwana. Potrafi zatroszczyć się o siebie i zadbać o swoje interesy.

Jaka to metamorfoza?

- Zmiana będzie wiązała się, niestety, z rozpadem jej związku z Mieczysławem Burzyńskim, którego zafascynuje inna kobieta. Grana przez Annę Korcz - Izabela Brzozowska. Burzyński będzie pod wrażeniem jej siły i osobowości. Laurą z kolei zainteresuje się Michał Brzozowski, w postać którego wciela się Robert Kudelski.

Laura ubiera się dość ekstrawagancko i odważnie. Jej styl również się zmieni?

- Istnieje stereotyp, że dziewczyny, które ubierają się wyzywająco, mają pustkę w głowie. Tymczasem Laura skończyła ekonomię, ma głowę do interesów, inwestuje na giełdzie w akcje Bud- Maksu. To dzięki jej sprytowi i zapobiegliwości książka Burzyńskiego "Pucybuci i milionerzy" zostaje ocalona. Po prostu lubi taki styl.

Jak współpracowało się Pani z serialowym Mieciem, czyli Janem Jankowskim?

- Dobrze. To charyzmatyczny facet. Rozsiewa wokół siebie pozytywną energię. Chyba każdy oglądał pierwszą polską telenowelę "W labiryncie" z jego udziałem. Kiedy zobaczyłam go na planie, doszłam do wniosku, że zewnętrznie w ogóle się nie zmienił. Jakby zatrzymał się w czasie.

Zupełnie jak Pani. Wciąż piękna i zgrabna. Ćwiczy Pani na siłowni?

- Jaka siłownia! Kiedy się ma małe dziecko, trudno znaleźć czas, żeby wyjść na siłownię, do klubu fitness lub pograć w squasha. Opieka nad dzieckiem wymaga jednak dużej sprawności fizycznej. Przez 24 godziny na dobę ćwiczę z moim kochanym Boryskiem skłony, podnoszenia z przysiadu. Cały zakres ćwiczeń na wszystkie grupy i partie mięśni mam w jednym palcu (śmiech).

Co daje Pani życiową energię?

- Kiedy rano mój synek woła "mamo", daje mi to porządnego kopa do działania. Wszystko robię dla niego. Dzięki niemu mam podwójną energię do pracy.

Rozmawiała Ewa Jaśkiewicz

Dowiedz się więcej na temat: Na Wspólnej | Weronika Książkiewicz

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje