Na sygnale

Ocena
serialu
9,2
Super
Ocen: 2627
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"Na sygnale": Wypadek w lesie

Groźny wypadek – i sprawca, który próbuje uniknąć odpowiedzialności.

W kolejną środę załoga doktora Góry zostanie wezwana do willi dyplomaty, którego syn - Dominik - nagle "źle się poczuł".

Reklama

Chłopak będzie miał siniaki, złamane żebra i problemy z oddychaniem... I w końcu wyzna lekarzowi, że w lesie - jadąc quadem - potrącił człowieka.

- Ja nie chciałem... To był wypadek...

- Teraz tylko musisz wytłumaczyć to policji.

- Przecież i tak tego nie naprawię...

Ojciec rannego na hasło "policja" utnie jednak rozmowę - i spróbuje ratowników wyprosić.

- Dominik, nic im nie mów! A panom już dziękujemy!

Doktor Góra od razu mu się sprzeciwi: - Podziękuje pan później! Zabieramy pacjenta do szpitala.(...) Grozi mu odma... Trzeba zrobić prześwietlenie.

- Dobra, zabiorę go do innego lekarza!

- A ja wzywam policję!(...) Wie pan, co grozi za utrudnianie udzielenia pomocy i narażanie pacjenta?!

Szef stacji spojrzy groźnie na dyplomatę i po chwili rzuci, z trudem panując nad gniewem: - Nie obchodzi mnie, czy się przyzna i spędzi kilka lat w poprawczaku, czy namówi go pan do uniknięcia kary i będzie pokutował całe życie... Jako lekarz mówię panu, że syn potrzebuje natychmiastowej pomocy! I za chwilę odpowiedzialność cywilna będzie dla pana najmniejszym problemem!

Stan chłopaka nagle się pogorszy...

- Odma! Szybko, tlen i do karetki! Musimy go odbarczyć! 

Tymczasem ekipa Wiktora - zaledwie kilka kilometrów dalej - odnajdzie mężczyznę, którego Dominik potrącił w lesie. Ranny będzie miał krwotok wewnętrzny... Martyna i doktor Banach zaczną desperacką walkę o jego życie.

- Ile w skali Glasgow?

- Siedem!

- Intubujemy! Respirator, kapnometr! Brzuch duży, bardzo twardy...

- Zatrzymał się!

- Resuscytacja w mechanizmie asystolii!

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje