Reklama

"Na sygnale": Mrożące krew w żyłach sceny w Leśnej Górze!

Podczas dyżuru Martyna (Monika Mazur) padnie ofiarą chuligańskiego napadu, a Benio (Hubert Jarczak) zostanie dźgnięty nożem przez niezrównoważoną kobietę i trafi do leśnogórskiego szpitala jako pacjent!

Do tych mrożących krew w żyłach scen dojdzie w 318. odcinku "Na sygnale" (emisja w czwartek 27 maja o godz. 21.20 w TVP2).

- Zostaw mnie! Zostaw, powiedziałam! - spróbuje postawić się osiłkowi zaatakowana przez niego Strzelecka.

- Bo co mi zrobisz? - bezczelnie zapyta łobuz.

W tym samym momencie Vick rzuci się ratowniczce na pomoc. Bez ostrzeżenia uderzy chuligana w twarz, mocno go tym zaskakując. Wszyscy świadkowie tej sytuacji będą zszokowani zachowaniem lekarza.

- Trzymajcie mnie, bo go zabiję - ostrzeże młody mężczyzna, który zaatakował Martynę.

Reklama

Ratowniczka Basia (Anna Wysocka-Jaworska) zaproponuje, że wezwie policję.

- Nie trzeba, załatwimy to jak mężczyźni - powstrzyma ją Beniamin.

- Dobra, chodźcie tu! Po kolei! - doda z pewnością boksera.

- Jasne, a potem odpowiem jak za napaść na funkcjonariusza? - miejscowy zawadiaka wyraźnie straci animusz.

- Przyjmę cię prywatnie... Który pierwszy? Tacy jesteście odważni do kobiety? - zapyta Vick, którego determinacja zrobi na wszystkich wrażenie.

- To jakiś wariat. I pomyśleć, że tacy w pogotowiu pracują... - powie na odchodne jeden z napastników.

- Uciekali, aż się kurzyło - skomentuje dumny jak paw Benio.

- Dzięki, ale nie musiałeś - powie Martyna.

- Ktoś musiał zareagować.

- Ale nie tak! Nie znasz ich, nie wiesz, do czego są zdolni! - zauważy Strzelecka.

- Mogli cię zabić - wtrąci Basia.

- E tam, od razu wiedziałem, że to mięczaki - zbagatelizuje sprawę Beniamin.

Po powrocie do bazy Vick znów spróbuje zbliżyć się do Martyny.

- Po raz pierwszy w życiu kogoś uderzyłem - zagai.

- Musi być ci trudno...

- Trudno? To było wspaniałe uczucie! Nawet nie wiesz, ile razy marzyłem, żeby to zrobić... Nawet w mojej klinice! Pracuję dopiero kilka tygodni i wydarzyło się już więcej niż przez ostatnie dziesięć lat! (...) Musiałaś tu już swoje zobaczyć... Jakie miałaś ciekawe przygody?
- Stałam na minie, resuscytowałam swojego przyszłego męża, byłam porwana przez psychopatę... - wyliczy Strzelecka.

- Nieźle! - z podziwem oceni Vick.

Chwilę później ekipa ratowników dostanie wezwanie do dziewczynki (Tola Pawelska-Brodowicz), która straciła przytomność na placu zabaw. Na miejscu okaże się, że jej matka Beata (Marta Gortych) wcale nie chce pomocy. Powód? Uważa ratowników za swoich wrogów!
 Do tego stopnia, że rzuci się na Benia z nożem w ręku!

- Wariatka!... Dźgnęła mnie! - krzyknie Vick, który trafi do leśnogórskiego szpitala jako pacjent.


AIM

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje