Reklama

"Na sygnale": Krystyna Tkacz w Leśnej Górze!

Do obsady "Na sygnale" dołączyła ceniona i lubiana aktorka Krystyna Tkacz, widzom seriali znana m. in. jako Irena z "Barw szczęścia" czy Jadzia z "Drugiej szansy". 74-letnia gwiazda wystąpi jako Wiesława, pacjentka leśnogórskiej ekipy ratowników a jednocześnie matka Góry (Tomasz Piątkowski), z którą lekarz od wielu lat nie utrzymywał kontaktu!


Zdradzamy, że Krystyna Tkacz po raz pierwszy pojawi się w 320., ostatnim w tym sezonie odcinku "Na sygnale", którego emisja zaplanowana jest na czwartek 3 czerwca o godz. 21.20 w TVP2.

Tego dnia ratownicy dostaną wezwanie od starszej pani uskarżającej się na bóle w nadbrzuszu i krwawienie z przewodu pokarmowego. Na miejscu Góra stanie jak wryty.

- Dzień dobry, Artur Góra, pogotowie. Przepraszam bardzo, ale... - zaniemówi z wrażenia.

- Wiedziałam, że w końcu przyjedziesz - powie seniorka, która okaże się rodzoną matką lekarza.

Reklama

- Załóż kapcie - rozkaże pani Wiesława synowi, po czym oceni, że Góra schudł i źle wygląda. - Szary taki jesteś. Jeździsz dnie i noce tym karawanem. Pewnie nie śpisz. Chirurgiem mogłeś zostać. Ordynatorem. Jakbyś mnie słuchał, byłbyś kimś!

- Na coś chorujesz? Bierzesz jakieś leki? - zapyta Artur.

- Jakbyś się mną interesował, to byś wiedział. Ale ty serca nie masz! - usłyszy w odpowiedzi.

Autentycznie przerażony Artur wyjawi potem Piotrowi (Dariusz Wieteska) i Nowemu (Kamil Wodka), że jego dzieciństwo było jednym wielkim koszmarem. Z tego powodu zerwał z matką wszelkie kontakty. Mało tego: celowo ukrył przed nią fakt, że została babcią! Nie chciał, by Patryczek (Józef Trojanowski) kiedykolwiek ją poznał!

- Dlaczego doktor nie chce pokazać mamie syna? - zdziwi się Nowy.

- Żeby z nim zrobiła to, co ze mną?

- Przecież wyszedł doktor na ludzi? - zauważy Strzelecki.

- Bo się odciąłem! Pięć lat terapii. Trzy razy w tygodniu. Nie zrobię tego dziecku! - skwituje Góra.

- To przez nią jestem taki - w tym samym odcinku zdradzi Artur Banachowi (Wojciech Kuliński).

- Formalista z nerwicą natręctw, sztywniak, dziwak... Wiesz, kiedy ja miałem pierwszą dziewczynę? Po trzydziestce! Jak się w końcu wyprowadziłem. Wcześniej to było niemożliwe... Bo mnie od dziecka kontrolowała!
Próbowałem się uwolnić, ale mną manipulowała, wprowadzała w poczucie winy... Ciągle źle się czuła, mówiła że umrze... Wiesz, że miałem próbę samobójczą? Psychiatra mi powiedział, że albo ja, albo ona. I kiedy w końcu się uwolniłem, zaczęło mi się układać, to... Co ja teraz zrobię? - Artur wpadnie w czarną rozpacz.

No właśnie, jak ułożą się teraz relacje Góry z matką?


AIM

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje