Reklama

Na dobre i na złe

Ocena
serialu
9,8
Super
Ocen: 81490
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Powikłania przez krem!

Irena Kozioł (Małgorzata Zajączkowska), mama siostry Marty (Katarzyna Bujakiewicz), postawi na nogi cały personel szpitala w Leśnej Górze…

Irenę czekają poważne powikłania pooperacyjne. Lekarze - mimo nadludzkich wysiłków - nie mogą znaleźć ich przyczyny. Jej stan będzie pogarszał się z minuty na minutę. W pewnym momencie pacjentce zabraknie nawet sił, by ruszyć ręką czy nogą. Oczywiście siostra Marta nie odstąpi łóżka ciężko chorej matki nawet na krok.

Reklama

Zdradzamy, że w 401. odcinku "Na dobre i na złe" (emisja w piątek 19 marca) profesor Tadeusz Zybert (Marian Opania) wpadnie na to, że Irena na problemy z poziomem hormonów.

- Nie wiem tylko, skąd ta ostra niewydolność kory nadnerczy - powie Tretterowi (Piotr Garlicki).

- Na szczęście przynajmniej już wiadomo, jak ją leczyć.

Na pytanie lekarzy, czy Irena przyjmowała długotrwale jakieś leki hormonalne, Marta zaprzeczy. A potem przyniesie matce próbki kremu, na który tak długo czekała. Irena da je znajomej z sali na spróbowanie. Po jakimś czasie u kobiety pojawią się czerwone plamy na twarzy i fatalne samopoczucie.

Okaże się, że krem ma w składzie sterydy. I wtedy stanie się jasne, skąd u Ireny tyle problemów. Używała tego kremu przez 10 lat, a gwałtowne odstawienie go spowodowało szok dla organizmu. Teraz Irena będzie musiała przejść terapię powolnego odstawiania sterydów.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje