Reklama

Na dobre i na złe

Ocena
serialu
9,8
Super
Ocen: 81829
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"Na dobre i na złe": Złośliwości Falkowicza

​O poranku, Falkowicz zauważa Wiktorię na szpitalnym korytarzu... I posyła lekarce promienny uśmiech.



Reklama

- O, witaj kochana! Pięknie wyglądasz!

- Tak, jak zwykle po nieprzespanej nocy.

- Znowu szalona, nieprzespana noc? - czyżby Andrzej dowiedział się, z kim Wiktoria spędza upojne wieczory?

Consalida jest zaniepokojona: - O czym ty do cholery gadasz?!

- Zarumieniłaś się! To jest mały szpital...

- Raczej mali ludzie.

- Zobacz - Falkowicz wskazuje Wiktorii na okno, przez kótre widać Adam ostro kłócącego się z jakąś kobietą. Zdenerwowana dziewczyna wymierza Krajewskiemu siarczysty policzek. - Mała rzecz, a cieszy! - Falkowicz jest bardzo rozbawiony całą sytuacją.

Za to Wiktoria patrzy na niego z politowaniem: - Dżizas, czy ty musisz być aż taki wredny?

- To co, powiesz profesorowi Andrzejowi, jak spędziłaś ostatnią bezsenną noc?

- Uważaj, bo zaczynasz być obleśny. Czasami mam wrażenie, że to jest jedyny język, jaki rozumiecie - Wiktoria odwraca się na pięcie i odchodzi.

W pokoju lekarskim odnajduje Adama i robi mu wymówki. Krajewski próbuje się tłumaczyć, że kobieta, z którą był widziany to tylko "stara znajoma". Kłótnię kochanków podsłuchuje Falkowicz.

- Czy mogę w czymś pomóc panie profesorze? - Adam jest wyraźnie zdenerwowany.

- Panie doktorze, spuchły panu "pućki" - profesor triumfuje. 

Jaki będzie finał? Ciekawych zapraszamy do oglądania 552. odcinka "Na dobre i na złe", już w środę, 26 marca!

Dowiedz się więcej na temat: Na dobre i na złe

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje