Na dobre i na złe

Ocena
serialu
8,7
Bardzo dobry
Ocen: 13093
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"Na dobre i na złe": Rodzinne święta gwiazd

Nie ma żadnej bariery pokoleniowej, gdy idzie o Boże Narodzenie! Wszystkie nasze gwiazdy mówią, że nie wyobrażają sobie świąt bez opłatka, kolęd, choinki i prezentów, a przede wszystkim - szczególnych chwil spędzonych z najbliższymi.


Katarzyna Dąbrowska

Reklama

Serialowa Wiktoria Consalida z "Na dobre i na złe" sama uważa siebie za tradycjonalistkę, a już na pewno pod względem spędzania świąt. - Boże Narodzenie od zawsze kojarzy mi się z domem rodzinnym - mówi Katarzyna Dąbrowska. - Dlatego co roku obowiązkowo spędzam je z rodzicami w Nidzicy, gdzie mieszkają moja mama i tata. Wszyscy przykładamy dużą wagę do tego, by obchodzić święta zgodnie z tradycją. Choć aktorka jest bardzo zapracowana, za wszelką cenę stara się tak zaplanować kalendarz swoich zajęć, by nie jechać do rodzinnego domu na ostatnią chwilę w Wigilię. W jej rodzinie tradycją stało się bowiem wspólne przygotowywanie świąt. Na przykład za strojenie choinki odpowiada Kasia wraz ze swoim tatą. Lata praktyki sprawiły, że tworzą razem zgrany team artystyczny.

Koniecznie 12 potraw


- Oczywiście zdecydowaną większość świątecznych dań przygotowuje mama - przyznaje szczerze.

- Ale ja też lubię mieć swój kulinarny udział w Bożym Narodzeniu. Chętnie korzystam przy tym z przepisów oraz ze wskazówek mamy i cioć. Aby tradycji stało się zadość, w rodzinnym domu Katarzyny Dąbrowskiej na stole co roku pojawia się 12 potraw.

- 12 potraw symbolizuje 12 apostołów i 12 miesięcy, a ich spożywanie ma przynieść pomyślność w nadchodzącym roku - wyjaśnia aktorka.

- Co roku mamy czerwony barszczyk z uszkami, co wcale nie wyklucza dwóch innych zup, grzybowej i rybnej. Ponadto przyrządzamy kapustę na kilka sposobów - z grzybami, z grochem oraz w pierogach i w krokietach. Na świątecznym stole królują rzecz jasna różnorodne ryby. Jakie jeszcze zwyczaje kultywuje serialowa Wiki? Siano pod obrusem, dodatkowe nakrycie na stole dla niespodziewanego gościa, łamanie się opłatkiem i składanie życzeń. O północy wszyscy obowiązkowo udają się na pasterkę do kościoła parafialnego w Nidzicy.

Drobne prezenty

 Jako że prezenty nie są bynajmniej istotą Bożego Narodzenia, w rodzinie aktorki nie przywiązuje się do nich wagi.

- Poprzestajemy na drobnych podarunkach, skupiając się na na innych, o wiele ważniejszych aspektach świąt - dodaje. 

Agnieszka Kaczorowska

Serialowa Bożenka z sagi rodu Lubiczów absolutnie nie wyobraża sobie spędzania świąt z dala od najbliższych. - Boże Narodzenie kojarzy mi się jednoznacznie z domem i rodziną - mówi Agnieszka Kaczorowska, która ma za sobą bardzo pracowity, a co za tym idzie, wyjątkowo udany rok.

Trzy pokolenia


- Tego roku w moim domu rodzinnym przy wigilijnym stole zasiądzie nas naprawdę pokaźna gromadka - dodaje popularna aktorka.

- Bardzo się cieszę, bo z Wielkiej Brytanii przyjedzie nawet moja rodzona siostra wraz ze swoją familią. Tym sposobem pod jednym dachem spotkają się trzy pokolenia. Agnieszka Kaczorowska zdradza nam, że - jak co roku przed świętami - odpowiada za stworzenie atmosfery w swoim domu.

- Zostałam wyznaczona do udekorowania mieszkania, wymyślenia koncepcji kolorystycznej choinki, kupienia ozdób i akcesoriów, przygotowania stołu i zadbania o detale - wylicza.

Niebo w gębie

 A co z menu świątecznym?

- Jeśli chodzi o kuchnię, to ja piekę sama tylko pierniczki, a przy całej reszcie pomagam mamie, która rządzi w kuchni przed świętami - przyznaje Agnieszka Kaczorowska.

- Uwielbiam wigilijny barszcz mojej mamy z pierożkami drożdżowymi z kapustą i grzybami. Niebo w gębie! Kolędy zawsze lecą w tle, ale nie ma u nas niezwykłych talentów muzycznych, więc raczej nie śpiewamy. Choć w zeszłym roku przyszedł do nas niezapowiedziany Mikołaj i żeby dostać prezent, trzeba było wykonać kolędę... Także kto wie, co się wydarzy tym razem!

Teresa Lipowska

erialowa Barbara Mostowiak z "M jak miłość" tylko raz w całym swoim dotychczasowym życiu spędzała Wigilię nie z rodziną. - W ubiegłym roku pojechałam na Boże Narodzenie do Ziemi Świętej, a w tym - wracam do tradycji - opowiada gwiazda.

- Do wigilijnej wieczerzy zasiądę razem z rodziną syna oraz jego teściową. Gdy żył jeszcze Tomasz Zaliwski, mąż Teresy Lipowskiej, aktorka osobiście przygotowywała całą Wigilię oraz wszystkie potrawy spożywane w dwa kolejne świąteczne dni.

- Choć nigdy nie przepadałam za gotowaniem, starałam się, aby każdy był zadowolony i najedzony - opowiada z uśmiechem gwiazda sagi rodu Mostowiaków.

Składka na kolację

 - Teraz mamy kolację składkową. Dzięki temu, że przygotowujemy ją we trzy, nie przepracowujemy się za bardzo, a jedzenia jest tyle, że, nie przesadzając, stół ugina się pod jego ciężarem. Ja jestem odpowiedzialna za przyrządzenie zupy grzybowej z łazankami, śledzia w śliwkach, a także karpia w galarecie. Zanim zaczniemy jeść, syn odczyta na głos fragment z Biblii, a następnie wszyscy przy opłatku złożymy sobie życzenia.

Podarki muszą być!

Po kolacji nastąpi moment wręczenia prezentów. Wcześniej Mikołaj zostawi jej pod choinką. Najbardziej na podarki czekają dzieci, które do końca wieczoru będą składały klocki i sprawdzały, jak jeżdżą nowe autka.

- Potem znowu zasiądziemy do stołu, a ja zacznę wszystkich zachęcać do wspólnego śpiewania kolęd. Przed laty wprowadziłam zwyczaj drukowania na kartkach ich tekstów, aby nikt nie miał problemów podczas śpiewania.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje