Reklama

Na dobre i na złe

Ocena
serialu
9,8
Super
Ocen: 82366
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"Na dobre i na złe": Emilia Komarnicka-Klynstra o powrocie do serialu

Po zakończeniu urlopu macierzyńskiego Emilia Komarnicka-Klynstra wystąpiła w show „Twoja twarz brzmi znajomo”. Z kolei od niedawna znowu pracuje na planie serialu „Na dobre i na złe”.

Ostatni raz rozmawialiśmy 4 lata temu. Od tamtej pory wiele się w Twoim życiu zmieniło. Mam wrażenie, że jesteś teraz nową, odmienioną Emilią. 

Reklama

Przede wszystkim zostałam mamą. To największa zmiana, jaka może wydarzyć się w życiu kobiety. Ta miłość jest ogromem, daje siłę twórczą i stwórczą. Dzień narodzin Kosmy był najpiękniejszym w moim życiu. 

Jak teraz patrzysz na świat? 
Poukładały mi się priorytety. I nie jest tak, że tylko o tym mówię, a moja dusza nadal jest niespokojna. 

Jestem wolnym człowiekiem  - teraz chcę, a nie muszę. A chcę spędzać jak najwięcej czasu z synkiem. Nie zostawię po sobie większego dzieła niż ten człowiek. Inwestuję więc w niego każdą wolną chwilę. Kiedyś moim życiem  była praca. Teraz będę angażowała się tylko w projekty określone czasowo. Możemy wymieniać się z mężem (Redbad Klynstra-Komarnicki - przyp. red.), oboje mamy wolne zawody. Gdy brałam udział w programie "Twoja twarz brzmi znajomo", on był na tacierzyńskim. Pracował, ale zdecydowanie mniej. Teraz ja będę częściej w domu, potem znów on. 

Wróciłaś na plan "Na dobre...". Czego widzowie mogą spodziewać się po Agacie? Zmieniła  się tak jak Ty? 
Niektórzy wolą grać zamknięte, od początku do końca określone role, a ja lubię, gdy postać dojrzewa razem ze mną. Tak jest z Agatą, która jest dziś inna niż kilka lat temu. Moja bohaterka wróciła do Leśnej Góry z tajemnicą. Wciąż nie wiadomo, gdzie tak naprawdę była. Będzie zdystansowana, ale pogodna - wygląda na to, że wiele zrozumiała i że jej też pozmieniały się priorytety. 

Oficjalnie była na specjalizacji hematologicznej... 
W Wiedniu, gdzie się specjalizowała, spędziła rok. Ale w Leśnej Górze nie było jej 2 lata. Chciała pojechać Żukiem dookoła świata, ale nic o tym nie słychać. Może gdzieś go porzuciła? Co się działo wcześniej? Na razie to tajemnica, która pewnie wkrótce się wyjaśni. 

Kurier TV

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje