Reklama

Na dobre i na złe

Ocena
serialu
9,7
Super
Ocen: 84010
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"Na dobre i na złe": Czy Radlica i Bart oprą się pożądaniu?

Profesor Bart (Piotr Głowacki) i stażystka Kazia (Zuzanna Lit) w końcu zdadzą sobie sprawę ze swoich uczuć wobec siebie. On wyraźnie zaznaczy, że jego życie nie należy wyłącznie do niego, przypominając, że jest obarczony rodziną. Czy to powstrzyma ich przed wybuchem namiętności?

W 807. odcinku "Na dobre i na złe“ (emisja w środę 21 kwietnia o godz. 20.55 w TVP2) Kazia i Bart znów będą mieli razem nocny dyżur.

Reklama

- Wróciłeś... - powie Kazia do szefa, który spędzał weekend wspólnie z żoną Julką (Aleksandra Hamkało) i synkiem.

- Myślałaś, że nie wrócę? - zdziwi się Bart.

- Miałam nadzieję, że nie wrócisz... i bałam się, że nie wrócisz - odpowie Radlica.

- To zupełnie jak ja - przyzna profesor.

- Nie odpisywałeś mi na SMS-y... - wytknie  mu stażystka.

- Nie odzywałem się, ponieważ... - zacznie wyjaśniać Artur.

- Nieważne, nie mów! - przerwie mu Kazia.

- Ponieważ... starałem się o tobie zapomnieć - dokończy Bart.

- I co? - zainteresuje się stażystka.

- Niestety, eksperyment się nie powiódł - usłyszy w odpowiedzi.

Kilka godzin później Kazia umówi się z profesorem u siebie w domu na wspólne pisanie artykułu naukowego. Oboje nie będą pewni, czy rzeczywiście na to się umówili. Kiedy wieczorem Bart przyjedzie do Radlicy, przez telefon poinformuje ją, że jeśli teraz wejdzie do środka, jego życie się nieodwołalnie zmieni. 

Przypomni też, że jego życie nie należy wyłącznie do niego. Dlatego ostatecznie zabroni Kazi otworzyć drzwi. Po prostu usiądzie z papierami i laptopem na wycieraczce. Radlica zaś zostanie po drugiej stronie drzwi i zaczną pracę nad artykułem...

AIM

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy