Reklama

Na dobre i na złe

Ocena
serialu
9,8
Super
Ocen: 82039
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"Na dobre i na złe": Bartosz Opania czasem udaje, że jest... bratem znanego aktora!

Bartosz Opania, czyli doktor Witek Latoszek z "Na dobre i na złe", uważa, że popularność wcale nie jest przyjemna! Czasami, by opędzić się od natarczywych fanów, mówi, że nie jest "tym" aktorem, za którego go mają, ale jego... bratem!


Reklama


Bartosz Opania bardzo nie lubi, gdy obcy ludzie podchodzą do niego, nagabują go, klepią po ramieniu i robią mu zdjęcia. Bywa, że aktor nie może spokojnie zjeść obiadu w restauracji, bo bez przerwy ktoś go zaczepia.

- Lubię zjeść kaszankę w Płońsku i nie być przy okazji klepanym po plecach przez grubasa siedzącego przy stoliku obok, który chce mi zrobić zdjęcie ze swoją córką. Czasem w takiej sytuacji zastanawiam się - dać w ryj czy grzecznie się uśmiechnąć... - powiedział w wywiadzie, dodając, że jednak zazwyczaj się uśmiecha.

Bartosz Opania, gdy jest zmęczony i chce, by przypadkowo spotykani ludzie nie przeszkadzali mu, posuwa się do drobnej mistyfikacji. Zaprzecza, że to on!

- Twierdzę, że to mój brat, daleki krewny. Albo wręcz, że nie znoszę tego aktora i dość mam porównywania z nim. Czasem działa, czasem nie - mówi.

Serialowy Latoszek z "Na dobre i na złe" bardzo chciałby, by ludzie widzieli w nim przede wszystkim zwykłego człowieka, a nie postać, w jaką wciela się w serialu czy filmie.

- Mam ambicję podobać się kobietom jako ja, a nie jako doktor Latoszek, dostawać role jako ja, a nie jako ten z pierwszych stron gazet - powiedział niedawno w jednym z wywiadów.

Bartosz Opania uważa, że popularności wcale nie zdobywa się dzięki talentowi, a za sprawą rzeczy najczęściej nie mających nic wspólnego z aktorstwem. Mówi, że aby stać się popularnym, wystarczy udzielić kilku wywiadów, zrobić sesję dla jakiegoś magazynu, brylować na czerwonych dywanach, pokazać się w którymś z wielu programów telewizyjnych.

- Smutne, że talent jest tu rzeczą czwartorzędną - mówi.

 

Agencja W. Impact

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Bartosz Opania

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje