Na dobre i na złe

Ocena
serialu
8,7
Bardzo dobry
Ocen: 13092
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"Na dobre i na złe": Anita Sokołowska żyje na dwa domy

Anita Sokołowska, czyli Lena Starska z "Na dobre i na złe", od kilku lat tworzy szczęśliwy związek z reżyserem Bartoszem Frąckowiakiem. Niestety, aktorka i jej ukochany nie widują się codziennie... Ona mieszka z ich wspólnym synem w Warszawie, on większość czasu spędza w Bydgoszczy...

Anita Sokołowska twierdzi, że jeśli się kogoś bardzo kocha, wcale nie trzeba z tym kimś spędzać każdej chwili...

Reklama

- Życie na odległość wymaga oczywiście od dwóch osób mądrości, szacunku, lojalności i uczciwości. To trudne, ale i ja, i Bartek rozumiemy, że każde z nas chce zrobić też coś ważnego w swoim życiu zawodowym - wyznała w wywiadzie.

Anita Sokołowska na co dzień mieszka z 4-letnim synkiem w Warszawie, a jej partner w Bydgoszczy, gdzie pracuje jako zastępca dyrektora Teatru Polskiego i reżyser. Aktorka, pytana, czy nie próbowała przekonać ukochanego do przeprowadzki do stolicy, mówi, że nie mogłaby zabronić mu robić tego, co kocha...

- Na tym chyba polega dojrzałość i mądrość kobiety, że wie, co jest ważne dla jej partnera... Że nie ogranicza mu marzeń, pasji i pragnień. Że pozwala mu je realizować, bo tylko szczęśliwy mężczyzna da szczęście swojej kobiecie i swojej rodzinie. Życie pokazuje, że wszystko można pogodzić - powiedziała w rozmowie z magazynem "Olivia".

Anita Sokołowska i Bartosz Frąckowiak poznali się dokładnie 10 lat temu. Aktorka dostała propozycję zagrania w spektaklu "Przebudzenie wiosny", który na scenie bydgoskiego Teatru Polskiego miał reżyserować młody i ambitny artysta. Potem Bartosz powierzył jej rolę w sztuce "Ksiądz H...". Dwa lata po ich pierwszym spotkaniu byli w sobie tak bardzo zakochani, że Anita Sokołowska podjęła decyzję o... rozwodzie (była wtedy żoną aktora Rafała Malinowskiego, którego telewidzowie z pewnością pamiętają z roli Roberta Męcika - pierwszego męża Agnieszki Lubicz - z "Klanu"). Wspólne życie aktorki i reżysera na początku nie było łatwe. Mieli problemy finansowe, zdarzało się, że musieli zapożyczać się u znajomych. W końcu los się do nich uśmiechnął - ona dostała propozycję udziału w serialu "Przyjaciółki", on został powołany na stanowisko zastępcy dyrektora teatru i doceniony jako dramaturg. W sierpniu 2013 roku na świat przyszedł ich syn Antoni.

Myślę, że z biegiem lat jesteśmy coraz fajniejszym związkiem - mówi Anita Sokołowska i dodaje, że fakt, iż jej ukochany mieszka w innym mieście, nie przeszkadza jej w byciu szczęśliwą!

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje