Reklama

Na dobre i na złe

Ocena
serialu
9,8
Super
Ocen: 82828
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Liliana Głąbczyńska-Komorowska: Polska piękność, która podbiła Stany

​Jest jedną z nielicznych polskich aktorek, której udało się zrobić karierę za granicą. Grała u boku znanych gwiazdorów m.in. Donalda Sutherlanda, Telly Savalasa, Bena Kingsleya i Toma Sellecka. Co dzisiaj robi Liliana Głąbczyńska-Komorowska?

Piękna aktorka w latach 80. porzuciła dobrze zapowiadającą się karierę w Polsce i wyjechała do Stanów Zjednoczonych. Polscy fani aktorki nie kryli swojego zaskoczenia. Głąbczyńska po latach wyznała w wywiadzie, że do Nowego Jorku poleciała za głosem serca. Była do szaleństwa zakochana w producencie Jacku Eisnerze, którego poznała na przyjęciu u Romana Polańskiego. 

Reklama

To właśnie on ściągnął ją za ocean. Choć byli zaręczeni, nigdy nie zdecydowali się stanąć na ślubnym kobiercu. Życie aktorki nadaje się na scenariusz filmowy pełen romansów i zawodowych wyzwań. 

Polska piękność mieszka za oceanem od prawie 40 lat. Czy udało jej się spełnić "amerykański sen"? 

Liliana Głąbczyńska-Komorowska urodziła się 11 kwietnia 1956 roku w Gdańsku, ale wychowała w Warszawie. W 1979 roku ukończyła z wyróżnieniem Państwową Wyższą Szkołę Teatralną. W tym samym czasie dostała od Gustawa Holoubka angaż do Teatru Dramatycznego. Zadebiutowała dwa lata wcześniej rolą siostrzenicy Narutowicza w filmie "Śmierć prezydenta". Młoda aktorka grała w teatrach, filmach i serialach. 

W 1980 dostała rolę hrabianki Marietty Czarskiej w "Karierze Nikodema Dyzmy". Występ u boku Romana Wilhelmiego zapewnił jej rozpoznawalność. Pracowała jeszcze przy kilku polskich produkcjach w tym "Austerii" Jerzego Kawalerowicza, w której zagrała jedną z głównych ról. Po amerykańskiej premierze filmu zdecydowała się na wyjazd do Stanów Zjednoczonych.  

"Ciągnęło mnie w szeroki świat, chciałam się sprawdzić. Dostałam propozycję zagrania w filmie "Wojna i miłość", i dzięki tej roli mogłam wyjechać z Polski, dostać pozwolenie na pracę i wynająć agentkę" - mówiła niedawno w rozmowie z Krzysztofem Lubczyńskim. W Stanach zaczęła pracować na własny rachunek. Dzisiaj jest jedną z niewielu polskich aktorek rozpoznawalnych na świecie. 

Zagrała w wielu produkcjach m.in. w "Misji specjalnej", "Zasadach walki", Joannie D’Ark" oraz w serialach "Kojak", "Bill Cosby Show" czy "Nieśmiertelnym". Grała z Donaldem Sutherlandem, Telly Savalasem, Tomem Selleckiem, Aidanem Quinnem, Wesleyem Snipesem. Można ją było również zobaczyć na scenach Broadway'u. "Dzięki zagraniu w kilku, niezwykle popularnych wtedy w USA, soap operach, ugruntowałam swoją pozycję w zawodzie. Pisał o mnie "New York Times", byłam rozpoznawalna na ulicach Nowego Jorku" - wspomina Głąbczyńska.

swiatseriali

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje