Na dobre i na złe

Ocena
serialu
8,8
Bardzo dobry
Ocen: 12144
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Grzegorz Halama uwielbia pracę z kamerą

Grzegorz Halama to znany polski aktor kabaretowy i parodysta. Popularność zyskał dzięki oryginalnej roli Śpiewającej Bakterii, a uznanie widowni zdobył parodiując piosenki hip-hopowe. Ale kabaret to nie wszystko. Ostatnio zagrał w popularnym polskim serialu "Na dobre i na złe".

Jego bohater z Leśnej Góry to odbicie polskiego pacjenta. Halama podkreśla, że kapryśne, czepialskie i nieufne zachowanie wydaje się mu typowo polskie.

Reklama

-Mój tata nienawidził lekarzy, uważając, że to źli ludzie, którzy gadają nie tak, jak trzeba. Dlatego nie widział potrzeby częstych wizyt lekarskich, co nie skończyło się dla niego dobrze.

Nie zazdroszczę lekarzom. Gdy na tysiąc przypadków nie uda im się wyleczyć jednego, pojawia się w stosunku do nich nieufność. A ciało ludzkie jest tylko ciałem - wcale tak dużo o nim nie wiemy. Nawet doktor House nierzadko miewa smutną minę, stwierdzając, że choroba jest nieuleczalna- mówi.

Jest wielkim fanem cynicznego "Dr. House'a". Nawet obejrzał wszystkie serie trzykrotnie.

-Jestem typem fana, który na świeżo ściąga z Internetu odcinki wyemitowane dzień wcześniej przez amerykańską telewizję. "Dr House" to serial napisany literacko, po prostu wybitnie, z poczuciem humoru.

Serialowy doktor House znany jest ze swojego czarnego humoru. Satyryk próbował go swego czasu naśladować, ale nie poleca opowiadania żartów w jego stylu w życiu prywatnym.

-Kusił mnie swego czasu ten rodzaj humoru. Zacząłem nawet prywatnie żartować w hardcorowy

Sposób. Skutek był taki, że w bardzo szybkim czasie otoczenie miało mnie serdecznie dosyć. Takie postaci bardziej śmieszą na ekranie- wyznaje.

Halamę nie trzeba było długo namawiać do udziału w "Na dobre i na złe", gdyż uwielbia występować przed kamerą i pociąga go wszystko, co wiąże się z produkcją filmową.

-Gdy tylko usłyszę, że mnie zapraszają, na dzień dobry się zgadzam. I nie robię tego dla pieniędzy, które za tak małą rolę duże nie są, tylko dla przyjemności- podkreśla satyryk.

Obecnie pracuje nad dwoma projektami.

- Chcę stworzyć program stand-up'owy zgodnie z jego podstawowymi założeniami, na bazie amerykańskich podręczników. Poza tym czekamy z Tymonem Tymańskim na pieniądze, aby kontynuować film "Polskie gówno"- podsumował.

Rozmawiała Róża T

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje