Reklama

Na dobre i na złe

Ocena
serialu
9,8
Super
Ocen: 78990
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Cudotwórca... czy oszust?

Sambor zagląda do szpitalnego bufetu - i o mało nie wpada na Ludmiłę.

- Wygląda pani... po prostu kwitnąco!

Lekarz nawet nie próbuje ukryć zdziwienia... A była pacjentka, w odpowiedzi, posyła mu lodowaty uśmiech: 

- Myślał pan, że dogorywam w jakimś hospicjum?

- Nie, skąd! Tylko jestem... zaskoczony. Co z pani operacją?

- Profesor Falkowicz przywrócił mnie do żywych.

- Chyba nie chce pani powiedzieć...?

- Tak, dokładnie to chcę powiedzieć! Znakomicie poradził sobie z tym, czego pan bał się nawet dotknąć!

To scena, którą zobaczmy już 16 marca - w odcinku numer 477! Jak akcja rozwinie się dalej?


Po rozmowie z Samborem, Ludmiła spotka się z Niną. Wzburzona - i przekonana, że Falkowicz jest niemal geniuszem skalpela: 

- Na szczęście, świat nie kończy się na Leśnej Górze... Macie cholernego farta, że profesor chce tu pracować!

Jednak Rudnicka będzie miała wątpliwości...

- Chciałabym zobaczyć dowody genialności tego twojego... uzdrowiciela! Nie powinnaś mu bezgranicznie ufać...

 
Tymczasem Sambor w końcu się przełamie - i zapyta Falkowicza o "cudowną" operację:

- Jestem pełen podziwu. Mógłbym poznać szczegóły tego zabiegu? Wie pan, to ja zdiagnozowałem u niej guza i uznałem, że jest nieoperacyjny... Miał paskudne umiejscowienie!

A profesor nagle zblednie - i zrobi zręczny unik.

- O nie, nie kolego... Proszę nie namawiać mnie na zdradzanie panu tajemnic mojego warsztatu!

Po takiej odpowiedzi, wątpliwości Sambora tylko wzrosną. I w końcu, w rozmowie z Niną, chirurg rzuci ostro:

- Nie mam pojęcia, jak mógł to zrobić... Musiałby być cudotwórcą! Nie, to się kupy nie trzyma, ewidentnie coś mi tu śmierdzi!

Jaka jest prawda? Czy Ludmiła naprawdę odzyskała zdrowie - jak twierdzi Falkowicz? A może... jej operacja to zwykłe oszustwo? Ciekawych zapraszamy przed telewizory!

Reklama


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje