Na dobre i na złe

Ocena
serialu
8,8
Bardzo dobry
Ocen: 12261
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

​Anna Dereszowska: Bieganie lepsze od seksu!

Aktywność sportowa to nieodłączny element życia Anny Dereszowskiej, czyli Magdy Soszyńskiej z "Na dobre i na złe". Dzięki ruchowi czuje się szczęśliwsza, zdrowsza i może pochwalić się nienaganną figurą. Jak przyznaje, poranny jogging jest lepszy od... porannego seksu!



Reklama

- Jako dziecko grałam w piłkę z chłopkami, potem była piłka ręczna, koszykówka pływanie kilka razy w tygodniu. Wciąż mam umięśnione ramiona! Gram w tenisa, jeżdżę konno, na desce, na nartach.

W tym roku po raz pierwszy założyłam carvingi (taliowane narty pozwalające na większą swobodę i dowolność stylu). Wzięłam lekcje z trenerem. Powiedział, że jestem jednym z trzech najlepszych uczniów jego życia! Sport daje mi megafun! - mówi Dereszowska w rozmowie z miesięcznikiem "Elle".

W dniu, w którym udzielała wywiadu była po 10-kilometrowym biegu w stołecznym parku Skaryszewskim. Gwiazda stara się biegać trzy razy w tygodniu przez godzinę. Gdy ma lepszy dzień, potrafi pokonać 12 km. Kiedy dziennikarka spytała ją, co woli - poranny jogging, czy poranny seks, odpowiedziała, że chyba jednak jogging.

Dereszowska stara się teraz zaszczepić miłość do sportu swojej córeczce, 5-letniej Lenie. Oglądanie bajek zostawiają sobie na zimę. Aktorka jeździ z nią na rowerze, a także zabiera ją do stadniny koni.

- Kilka dni temu byliśmy z Piotrem (jej partnerem, aktorem Piotrem Grabowskim) i Lenką (...) na koniach. A że pogoda ładna, to trenowaliśmy na dworze, a nie jak całą zimę w hali, więc jakiś uroczy pan z aparatem miał nas jak na tacy i cykał zdjęcia przez godzinę - wspomina z niezadowoleniem aktorka. 

Dowiedz się więcej na temat: Na dobre i na złe | seriale | Anna Dereszowska

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje