Reklama

Motyw

Ocena
serialu
6,2
Niezły
Ocen: 263
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"Motyw": Adam Ferency cudem wyrwał się ze szponów śmierci!

Adam Ferency, czyli Jerzy Wujczak z "Motywu", twierdzi, że nie boi się śmierci. - Boję się tylko tego, że nagle... zniknę - wyznał i dodał, że marzy, aby odejść z tego świata na własnych warunkach: z godnością, w nocy, bez krzyku.

68-letni Adam Fernecy powiada, że całe życie przygotowuje się do śmierci i przyzwyczaja do myśli, że pewnego dnia odejdzie. Aktor był już - co potwierdził w  wywiadzie dla "Gali" - po drugiej stronie...

Reklama

- Niewiele pamiętam z tego, co się działo. Ale zapamiętałem, jak wyszarpują mnie z tej karetki już przy szpitalu. Ocknąłem się o piątej nad ranem. Byłem podłączony do jakichś aparatów. Żona powiedziała: "Byłeś na tamtym świecie, uratował cię doktor Zając - mówił.

W lutym 2016 roku miał zawał serca i przez 10 minut po prostu nie dawał żadnych oznak życia! Na szczęście lekarzom udało się wyrwać go ze szponów śmierci. 

Po zawale Adam Ferency wcale nie zaczął o siebie bardziej dbać. Co prawda rzucił papierosy, które palił prawie pół wieku, ale... na tym koniec.

- Jem, co jem, a sport? Powiem szczerze, że jestem zwolennikiem tego, co mówił Churchill: "No sport" - żartuje.

- Uważam, że trzeba popełniać samobójstwo na własnych warunkach - twierdzi.

Agencja W. Impact

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje