Ridge uwodzi tańcem i podbija słupki
Ridge Forrester w "Tańcu z gwiazdami"? Tak! Ale nie Ridge, tylko Ronn, nie Forrester, tylko Moss i nie w polskim "Tańcu...", ale we włoskim odpowiedniku show - "Ballando con le Stelle". Mimo tych niewielkich różnic obecność gwiazdy "Mody na sukces" na telewizyjnym parkiecie okazała się strzałem w dziesiątkę - słupki oglądalności strzeliły w górę jak nigdy!
O tym, że Ronn Moss otrzymał zaproszenie do szóstej edycji "Ballando con le Stelle" (włoska wersja "Tańca z gwiazdami"), w połowie grudnia 2009 roku poinformowała żona aktora na swoim blogu http://devronnsblog.com.
Poproszony o komentarz Ronn wyznał: "Nie myślę o sobie jako o mistrzu tańca, ale szybko się uczę. Mam cudowną i bardzo cierpliwą nauczycielkę. Najpierw muszę nauczyć się quickstepa, żeby moja przygoda z Ballando… nie zakończyła się na jednym wieczorze".
Obawy aktora okazały się przedwczesne. Razem z 31-letnią Sarą Di Vaira zatańczył nie tylko quickstepa, ale także pasodoble (do piosenki "The Show Must Go On" zespołu Queen), salsę, walca i jive'a.
Ronn rozkręca się z odcinka na odcinek.
Pasodoble rozpoczął od… zagrania na gitarze i zaśpiewania pierwszej zwrotki "The Show…", a zanim zatańczył walca, rozbawił jurorów i publiczność… lambadą.
Producenci programu przyznają, że zaproszenie Mossa było strzałem w dziesiątkę. Potwierdzają to rankingi oglądalności. "Ballando…" dosłownie nokautuje konkurencję.
Finał już 13 marca. Dziewięć dni wcześniej Ronn skończy 58 lat. Zwycięstwo w programie byłoby niewątpliwie najwspanialszym prezentem urodzinowym.
Zobacz pozostałe zdjęcia:
Zobaczmy jak Ronn wywija na parkiecie: