Mąż czy nie mąż

Ocena
serialu
6,3
Niezły
Ocen: 29
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"Mąż czy nie mąż": Magdalena Schejbal kończy 35 lat

Magdalena Schejbal, którą wiosną zobaczymy jako Martę w nowym serialu "Mąż czy nie mąż", w sobotę 7 lutego świętować będzie 35. urodziny.


Reklama

Magdalena Schejbal, absolwentka wrocławskiej szkoły teatralnej, żartuje czasem, że aktorstwo ma w genach. Choć wcale nie chciała iść w ślady rodziców - Grażyny Krukówny i Jerzego Schejbala - zdecydowała się zostać aktorką, bo czuła, że nie nadaje się do niczego innego.

- W szkole byłam leserem. Ludzie w czymś byli dobrzy, ktoś w matematyce, ktoś w polskim, a ja w niczym, bo wszystko olewałam z góry na dół. Kiedy dostałam się na socjologię, też się okazało, że to nie to. Poczułam, że nie dość, że do niczego się nie nadaję, to jeszcze nic mną nie powoduje, nie sprawia mi przyjemności - wyznała kiedyś w wywiadzie.

Pewnego dnia 20-letnia wówczas Magda dostała propozycję zagrania w filmie Przemysława Wojcieszka "Głośniej od bomb". Przyjęła ją, ale nie przypuszczała, że praca na planie tak bardzo się jej spodoba, że zdecyduje się jednak kontynuować rodzinną tradycję i zostanie aktorką.

- W trakcie zdjęć usłyszałam na swój temat tak wiele ciepłych, mądrych słów, że pomyślałam, że może jednak coś ze mnie będzie. Złożyłam papiery do PWST - wspomina (za swą debiutancką rolę Magda dostała nagrodę Prezydenta Gdyni na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych).

Popularność dała Magdalenie Schejbal rola podkomisarz Basi Storosz w serialu "Kryminalni", którą grała przez prawie 5 lat. To, że jest świetną aktorką udowodniła m.in. grając Jagnę Edelwajs w "Blondynce", Zuzę Szmidt w "Przepisie na życie" i Ewę Drawską w "Szpilkach na Giewoncie". Niestety, na planie "Szpilek" wdała się w poważny konflikt z reżyserem i producentami, co spowodowało, że przylgnęła do niej etykietka aktorki trudnej we współpracy. A ona - jak sama twierdzi - jest po prostu perfekcjonistką wiele wymagającą nie tylko od ludzi, z którymi pracuje, ale przede wszystkim od siebie.

- A opinia osoby kapryśnej wzięła się stąd, że dbałam na przykład o to, by czas pracy, zgodnie z umową, nie był dłuższy niż 12 godzin - powiedziała w słynnym wywiadzie na temat kulisów swojego odejścia ze "Szpilek na Giewoncie" (aktorka przegrała właśnie proces, jaki wytoczył jej po przeczytaniu tego wywiadu producent serialu Maciej Ślesicki).

- Zawsze byłam drobna i malutka, odczuwałam potrzebę przebicia się i wyróżnienia. Często metodą siłową - głosem, krzykiem, nawet histerycznym rykiem. Kiedy coś mnie denerwuje, nie umiem się powstrzymać i wyrzucam z siebie słowa jak z karabinu maszynowego - wyznała kiedyś aktorka.

Magdalena Schejbal, która po "awanturze" związanej ze "Szpilkami na Giewoncie" straciła kilka interesujących ról, na szczęście znów pracuje pełną parą. Wiosną zobaczymy ją w głównej roli w nowym serialu TVN "Mąż czy nie mąż".

Prywatnie Magda związana jest od kilku lat ze Sławomirem Ziębą-Drzymalskim. Mają 3,5-roczną córeczkę Anielę, razem wychowują też syna aktorki z poprzedniego związku, 6-letniego Ignacego.

W sobotę 7 lutego Magdalena Schejbal świętować będzie 35. urodziny. Pięć lat temu, gdy stuknęła jej trzydziestka, wyznała w jednym z wywiadów, że ma wrażenie, iż dopiero rozpoczyna prawdziwe życie...

- Człowiek dwudziestoletni koncentruje się na sobie i swoim rozwoju, szuka pomysłu na życie, rozwija zainteresowania, studiuje, zakłada rodzinę. Kiedy dobiega trzydziestki zaczyna zastanawiać się, czego już dokonał, kim jest... I chce to zweryfikować - powiedziała.

Czego dziś aktorka życzy sobie z okazji urodzin? Jako aktorka - wielu wspaniałych ról, jako kobieta - po prostu miłości i szczęścia, jako człowiek... - bardzo chciałaby, żeby ludzie nie bali się manifestować swoich poglądów i mogli mówić głośno o tym, co ich boli. 

Dowiedz się więcej na temat: Mąż czy nie mąż

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje