Reklama

M jak miłość

Ocena
serialu
9,8
Super
Ocen: 367421
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Znów coś knuje...

Kinga wciąż jest zazdrosna o Monikę... A Piotrek nie uczy się na błędach - i po kłótni z żoną, "pocieszenia" znów szuka u seksownej koleżanki.

- Nie rozumiem Kingi, po prostu nie rozumiem! Nie mam pojęcia, co ona czuje, co myśli i o co jej tak naprawdę chodzi!

Zamiast skupić się na pracy, Zduński wciąż myśli o spotkaniu z żoną. I czuje się oszukany.

- Myślałem, że jest już dobrze, a nagle się dowiaduję, że moja żona potrzebuje "jeszcze trochę czasu", żeby sobie "pewne sprawy przemyśleć"... A ja z własną córką mogę się spotykać tylko w weekendy! Niedzielny tatuś... I niedzielny mąż! Super, nie?!  

Za to Monika, słysząc o problemach kolegi, za bardzo się nie martwi... 

- Nie przejmuj się, to normalka. Rodzinka to fajna sprawa, ale niestety na krótko... Po paru latach ludzie zwykle zaczynają działać sobie na nerwy i rusza ta cała polka galopka... Gierki, wzajemne pretensje, oskarżenia...

Dziewczyna podchodzi do biurka i wskazuje akta kolejnych spraw: 

- Patrz! Wniosek rozwodowy: jeden, drugi, trzeci... Jak się pracuje w takim miejscu, człowiek przestaje mieć jakiekolwiek złudzenia.

- To bardzo "budujące" co mówisz... Powiedz mi jeszcze coś optymistycznego!

- Proszę bardzo... Po rozwodzie będziesz miał więcej czasu dla siebie!

Prawniczka rzuca Zduńskiemu beztroski uśmiech - i tłumaczy:
- Piotrusiu, wiesz, jaki popełniasz błąd? Stawiasz wszystko na jedną kartę: małżeństwo, rodzina, dziecko... Wszystko pięknie, ale jak szlag trafi związek, to co ci zostaje? Zawsze trzeba mieć "plan B"!

 
Kilka godzin później - po dłuższej rozmowie z Moniką - Piotrek wraca na Deszczową... I nie jest w ugodowym nastroju!

- Jak długo mam jeszcze za tobą biegać, korzyć się, przepraszać?! - Zduński, zirytowany, spogląda na żonę. - Wiesz, co jest w tym wszystkim najgorsze? Że ja tak naprawdę niczego złego nie zrobiłem! A ty potraktowałaś mnie jak Marta Andrzeja: wyrzuciłaś mnie z domu, chcesz mnie odciąć od Lenki... 

A Kinga, słysząc takie argumenty, od razu wybucha:

- I tego żałujesz, tak? Że nie bzyknąłeś Moniki? Bo wtedy cierpiałbyś zasłużenie?!

 
Jaki będzie finał? Czy Monika przekona Piotrka, by przestał walczyć o rodzinę? A jeśli tak, czy to właśnie ona stanie się jego... "planem B"? Odpowiedź wkrótce... A emisja odcinka numer 908 już w poniedziałek!

Reklama


swiatseriali.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje