Reklama

M jak miłość

Ocena
serialu
9,8
Super
Ocen: 367424
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"M jak miłość": Urodziny kontrowersyjnego dyrektora

Cezary Morawski, który telewidzom znany jest przede wszystkim jako nieodżałowany Krzysztof Zduński z "M jak miłość", świętuje 5 czerwca 65. urodziny. Choć od jego odejścia z "Emki" minęło już 13 lat, fani serialu wciąż doskonale go pamiętają i bardzo ciepło wspominają...

W poniedziałek 6 marca 2006 roku Dwójka wyemitowała ostatni odcinek "M jak miłość" z udziałem Cezarego Morawskiego. Śmierć Krzysztofa Zduńskiego - bo właśnie wtedy, w 391. odcinku serialu, bohater grany przez Cezarego Morawskiego miał zawał serca i zmarł - obejrzało 11 i pół miliona widzów! Nigdy wcześniej twórcy żadnego polskiego serialu nie zdecydowali się uśmiercić jednej z głównych postaci...

Reklama

Nic dziwnego, że odejście uwielbianego przez fanów "Emki" Zduńskiego wywołało lawinę protestów. Krzysztofa opłakiwała niemal cała Polska!

- Nie przypuszczałem, że komuś będzie brakowało Zduńskiego. Okazało się, że wielu mężczyzn w jakiś sposób identyfikowało się z Krzysztofem. Pamiętam, że różni panowie podchodzili do mnie na ulicy, ściskali mi rękę i mówili, że życie Zduńskiego to całe ich życie, że będzie im go bardzo brakowało... - mówi Cezary Morawski, który z "M jak miłość" związany był przez 5 lat.

- Granie tej postaci sprawiało mi dużo przyjemności. Było to także coś zupełnie nowego w moim zawodowym życiu, ponieważ dotychczas grałem zupełnie innych bohaterów. I nieprawdą jest, co pisały niektóre gazety, że Krzysztof mnie znudził i dlatego go uśmiercono! - wspomina aktor.

swiatseriali/PAP

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje