Reklama

M jak miłość

Ocena
serialu
9,8
Super
Ocen: 364445
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"M jak miłość": Taro i Janka zostaną parą? Rozmowa z Hiroakim Murakamim

Lubi podróżować po Polsce i Europie, ale w tym roku wybiera się do Japonii. Odwiedzi znajomych w Tokio, rodzinę w Kumamoto i być może zażyje kąpieli w... gorącym źródle. Na planie "M jak miłość" ma coraz więcej scen z Joanną Osydą, która gra Jankę. Czyżby jego bohater Taro w końcu znalazł idealną dla siebie partnerkę?

Jedziesz w tym roku na urlop?

- Mamy trzytygodniową przerwę w zdjęciach do "M jak miłość", ale może uda mi się dostać jeszcze kilka dni wolnego, bo nie pracuję na planie codziennie. Zamierzam polecieć na miesiąc do domu. Najpierw, jak zawsze, zatrzymam się w Tokio, gdzie mam trochę znajomych. Spędzę tam dwie noce, a później wyruszę w rodzinne strony na południe Japonii do Kumamoto. Chcę pobyć z bliskimi, bo rzadko się widujemy. Rodzice dwa miesiące temu przeprowadzili się do nowego mieszkania - zobaczę, jak teraz mieszkają. Mama pewnie przygotuje dla mnie pyszności: pierogi ruskie i bigos, ale w japońskiej wersji (śmiech).

Co w pierwszej kolejności warto zwiedzić w Japonii?

- Polakom, którzy pierwszy raz lecą do Japonii, polecam przede wszystkim Tokio, Kioto, Osakę, Narę i Hokkaido, a w dalszej kolejności moje rodzinne miasto Kumamoto. Mamy piękny zamek i niesamowite krajobrazy. W mojej ojczyźnie jest co oglądać - są góry, morze i wspaniała natura. Bardzo lubię onsen, czyli gorące źródła, które posiadają właściwości lecznicze. Kąpiele w nich wzmacniają i ujędrniają skórę. W Europie też są takie miejsca, na pewno w Budapeszcie i chyba na Słowacji.

Miałeś okazję zwiedzić Europę?


- Byłem między innymi w Niemczech, zwiedziłem Włochy i Szwajcarię, która zrobiła na mnie wielkie wrażenie. Uważam, że to najpiękniejszy kraj w Europie. Odwiedziłem te miejsca dzięki przyjaciołom, których poznałem podczas kursu nauki języka polskiego w Krakowie. Znamy się od dziewięciu lat i cały czas utrzymujemy kontakt. Polecam zapisywanie się na różne kursy i zajęcia, bo podczas nich można zawiązać znajomości na całe życie.

Chcesz gdzieś jeszcze pojechać? Jakieś miejsca w Europie interesują cię szczególnie?

- Jest wiele miejsc, które chcę odwiedzić. Na przykład Cannes, gdzie chętnie pojechałbym na festiwal z dobrym filmem, i Monako, żeby zobaczyć na żywo wyścigi Formuły 1. Nie jestem wielkim miłośnikiem tego sportu, ale mam znajomych, którzy się nim fascynują. Czasami oglądamy razem transmisje w telewizji, ciekawe jak to wygląda z bliska.

A Polska? Masz jakieś marzenia podróżnicze związane z naszym krajem?

- Byłem w większości zakątków Polski. Ostatnio wybrałem się na Mazury z Daukszem (Grzegorz Daukszewicz - przyp. aut.) do domu, gdzie spędził większą część dzieciństwa. Pogoda nie dopisała, ale sobie poradziliśmy (śmiech). Znajomi zapraszają mnie w swoje strony, mogę zobaczyć miejsca, z których pochodzą. Dzięki temu odwiedziłem wiele małych miast, na przykład Kazimierz Dolny. Najmniej poznałem wybrzeże Bałtyku, bo nie lubię wypoczywać nad morzem. Wolę zwiedzać, oglądać, być w ruchu. Jeśli na plaży, to tylko pod parasolem. Siedzę w cieniu, popijam zimne piwo i oglądam ładne dziewczyny (śmiech). Słońce źle wpływa na zdrowie, nie chcę się narażać. Poza tym w mojej ojczyźnie od lat obowiązuje moda na jasną skórę. Im bielsza, tym lepiej.

W którym zakątku Polski podoba ci się najbardziej?

- Uwielbiam Kraków, który miałem okazję bardzo dobrze poznać, bo mieszkałem tam kilka lat. Podoba mi się również Wrocław - świetnie miasto.

Trwa wakacyjna przerwa w emisji "M jak miłość", serial wróci na antenę we wrześniu. Co wydarzy się w życiu twojego bohatera w nowych odcinkach?

- Ostatnio kręciliśmy sceny ślubu Ali (Olga Frycz - przyp. aut.) i Pawła (Rafał Mroczek - przyp. aut.). Mój bohater nie odegra znaczącej roli podczas tej uroczystości, pojawi się tylko na chwilę, ale to był dla mnie wyjątkowy dzień. Pracuję w "M jak miłość" ponad rok i pierwszy raz brałem udział w takich zdjęciach. Zazwyczaj spotykam się na planie z dwoma-trzema aktorami, a teraz było ponad dwudziestu!

- Na razie nic nie wskazuje na to, żeby życie uczuciowe Taro się ustabilizowało. Jest za bardzo kochliwy, nie odpuści żadnej pięknej dziewczynie, chociaż wszystko może się zmienić. Wydaje mi się, że aktualnie najbardziej zainteresowany jest Janką (Joanna Osyda - przyp. aut.), która - ku jego niezadowoleniu - spotyka się z Wojtkiem (Mateusz Janicki - przyp. aut.). Mamy sporo wspólnych scen, więc może scenarzyści mają jakiś plan związany z naszymi bohaterami?

Chciałbyś coś zmienić w życiu Taro?

- Mam nadzieję, że stworzyłem konkretną postać z krwi i kości, z charakterem. Nie przychodzę na plan wyuczony tekstów na pamięć, zawsze staram się dodać coś od siebie, proponuję swoje rozwiązania reżyserom, ubarwiam Taro. Może niedługo spotkam się ze scenarzystami i porozmawiamy o tym, jak tę postać prowadzić dalej. Ponoć Taro studiuje polonistykę, więc można byłoby stworzyć związany z tym wątek w serialu. Może mój bohater znalazłby miłość życia na uniwersytecie? W akademiku, gdzie mieszka, też dużo się dzieje (śmiech).

Reklama



Rozmawiał: Kuba Zajkowski

Dowiedz się więcej na temat: M jak miłość | Hiroaki Murakami

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje