M jak miłość

Ocena
serialu
9,9
Super
Ocen: 339504
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

„M jak miłość”: Rafał rozbije związek Wernera i Anny?

Romans Anny i Wernera kwitnie, ale gdy do siedliska trafi piękna Aleksandra, zaczną się kłopoty.

W 1134. odcinku "M jak miłość" pojawi się nowa bohaterka - Ola Makowska (Anna Mrozowska). Dziewczyna przyjedzie do pensjonatu, by świętować urodziny.

Reklama

I od razu spotka przystojnego prawnika...

- Dzień dobry! Witamy na naszym uroczym odludziu... Adam Werner, stały gość!

- Rzeczywiście, odludzie! - Ola pośle nowemu znajomemu ciepły uśmiech. - Przyjaciółka wygrzebała to miejsce w Internecie i wymyśliła sobie, że powinnyśmy tu spędzić kilka dni...

- Świetna decyzja! Nie będą panie żałować: okolica piękna, przemili ludzie i w dodatku genialna kuchnia... Ja najchętniej zostałbym tu już na zawsze!

- Po takiej rekomendacji... idę się rozpakować i rozejrzeć po okolicy! Na pewno jeszcze na siebie wpadniemy!

Rafał, obserwując ich rozmowę, zauważy, że Werner naprawdę się dziewczynie spodobał... I spróbuje to wykorzystać. Gdy Ola wybierze się na wycieczkę, dozorca poradzi, by zaprosiła na spacer właśnie Adama.

- To nasz stały gość! Zna najbliższą okolicę i na pewno chętnie wszystko pani pokaże... Fajny facet, samotny prawnik z Warszawy, trochę się tu nudzi... i pewnie będzie wdzięczny za każdą odmianę!

Werner odmówi, świadomie unikając pokusy... I nie zmieni zdania nawet, gdy dziewczyna rzuci mu uwodzicielski uśmiech:

- Liczyłam, że w tej samotni znalazłam współtowarzysza niedoli... A tu nic, nici z wycieczki. Szampan urodzinowy, jak rozumiem, też odpada?

- Kiedyś nie musiałaby mnie pani długo namawiać, ale dziś, w tym wcieleniu... Ubolewam, żałuję, ale nie...

Jednak plan Rafała i tak zadziała, bo rozmowę Adama z piękną blondynką zauważy Anna...

I gdy uzna, że jej ukochany z Olą "flirtuje", od razu zacznie okazywać mu chłód. Odmówi, gdy prawnik zaproponuje randkę  z szampanem i muzyką w tle, a nawet, gdy spróbuje namówić ją na zwykły spacer.


- Już mówiłam, że jestem zajęta!

W końcu Adam wieczór spędzi... z Rafałem. Nieświadomy, że dozorca siedliska jest jego największym wrogiem. A Gołębiewski wprowadzi w życie kolejny etap swojego planu... Najpierw nakłoni Wernera, by wypił dużo więcej, niż powinien.

A później podrzuci Oli liścik - z zaproszeniem na "gorący" wieczór w pokoju Adama. Dziewczyna - nieświadoma, że padła ofiarą oszusta - od razu prawnika odwiedzi... A Werner będzie zbyt pijany, by "nieporozumienie" wyjaśnić.

Tymczasem Rafał sprytnie nakłoni Annę, by zajrzała do ukochanego...

Gruszyńska, gdy przyłapie Adama z klientką, będzie w szoku. Prawnik spróbuje się tłumaczyć: - To była niewinna pomyłka...

W końcu, zdesperowany, padnie nawet przed Anną na kolana.

Jednak Gruszyńska i tak pośle mu lodowate spojrzenie...

- Ty sam jesteś... jedną wielką pomyłką! (...) Wiesz, co? Wracaj sobie do Warszawy. Razem z psem i tym... cholernym urokiem osobistym!

- Daj spokój, nie mówisz tego poważnie, Aniu... Nie masz serca? Wyrzucasz i mnie, i Gucia?

- Pies może zostać. Ale ty nie!

Czy Werner naprawdę wyjedzie z siedliska... a Rafał zatriumfuje?


Dowiedz się więcej na temat: M jak miłość

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje