M jak miłość

Ocena
serialu
9,9
Super
Ocen: 311588
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"M jak miłość": Paweł Deląg jest otwarty na... miłość

Paweł Deląg, czyli Michał Ostrowski z "M jak miłość", wyznał niedawno w wywiadzie, że - choć aktualnie jest singlem - nie przestał wierzyć w miłość. - Jeśli się pojawi, postaram się jej nie przegapić - powiedział.

Paweł Deląg nigdy nie narzekał na brak powodzenia u kobiet, ale - paradoksalnie - nie miał szczęścia w miłości.

Reklama

- Kilka razy dostałem pałą w łeb... - wyznał w wywiadzie.

48-letni aktor związany był m.in. z piosenkarką Patrycją Markowską, właścicielką znanej kliniki stomatologicznej Emmą Kiworkową oraz milionerką Dominiką Kulczyk. Na liście kobiet, u boku których próbował ułożyć sobie życie, są też Katarzyna Skrzynecka, Bogna Sworowska, Viola Kołakowska i Eliza Ryciak. Niestety, żaden jego związek nie przetrwał próby czasu.

- Nie codziennie spotyka się osobę, z którą można się związać na całe życie. Jestem jednak optymistą i myślę, że mam szansę spotkać kogoś takiego - powiedział tuż po rozstaniu ze swą ostatnią partnerką.

Paweł Deląg zdaje sobie sprawę z tego, że kobiety widzą w nim przede wszystkim aktora, a dopiero po chwili mężczyznę.

- Utożsamiają mnie z bohaterem, którego widziały na ekranie i szukają we mnie potwierdzenia swoich wyobrażeń na jego temat. Ciężko tym oczekiwaniom sprostać. Kobiety nie znają prawdziwego... Deląga - żartuje.

Odtwórca roli Michała Ostrowskiego w "M jak miłość" najbardziej ceni w kobietach naturalność, wdzięk i prawdziwą kobiecość.

- Kiedy dziewczyna zaczyna mi się podobać, nie narzucam się jej. Obserwuję i czekam na sygnał od niej. Dla ukochanej zrobiłbym wszystko. Gdy w grę wchodzi uczucie, nie ma takiej rzeczy, której bym odmówił partnerce. Byłbym nawet gotów całkowicie podporządkować się kobiecie - powiedział kiedyś w wywiadzie.

Paweł Deląg twierdzi, że nie spotkał jeszcze kobiety swego życia, ale... nie traci nadziei.

- Jestem otwarty na miłość i jeśli się pojawi, postaram się jej nie przegapić. Jak każdy, potrzebuję wzruszeń, radości, emocji, dawania i brania. Wierzę, że warto być cierpliwym i nie można niczego przyśpieszać - mówi.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje