M jak miłość

Ocena
serialu
9,9
Super
Ocen: 339556
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"M jak miłość": Natalka kontra Ula, czyli wojna sióstr Mostowiaczek o faceta!

Natalii (Marcjanna Lelek) i Uli (Iga Krefft), adoptowanym córkom śp. Hanki (Małgorzata Kożuchowska) i Marka Mostowiakom (Kacper Kuszewski), wpadł w oko ten sam chłopak – leśniczy Franek (Piotr Nerlewski). Która z sióstr zdobędzie jego serce?


Reklama



Prywatnie jesteście przyjaciółkami, w “M jak miłość” gracie przyrodnie siostry, a scenarzyści właśnie zaplanowali dla Was wojnę…

Marcjanna Lelek – Na razie mamy tego samego chłopaka (śmiech).

Iga Krefft – Rzeczywiście, cała nasza trójka znajdzie się w wyjątkowo skomplikowanej sytuacji. A Natalię i Ulę czeka siostrzana próba sił.

Czym właściwie Franek Zarzycki ujął siostry Mostowiaczki?

Marcjanna Lelek – Na początku Franek wcale nie zrobił na Natalii dobrego wrażenia. Wydał jej się zamkniętym w sobie odludkiem. Poza tym nie potraktował jej przecież zbyt miło podczas pierwszego spotkania w lesie, kiedy o mało nie wpadła pod koła jego auta. Zwyczajnie na nią nakrzyczał!

Moja bohaterka zmieniła o nim zdanie wraz z upływem czasu, bo zaopiekował się nią, gdy czuła się samotna i nieszczęśliwa. Okazał się pomocny i empatyczny. Do tego jest wspaniały dla zwierząt i potrafi o nich pięknie mówić. Zachwycił ją jego film o młodych łosiach, którymi opiekuje się w leśniczówce.  Ujawnił, że ma dobre serce, jest wrażliwy i odpowiedzialny.

Iga Krefft – Ulę najbardziej oczarowała tajemniczość Franka i jego męskość. Już sam zawód leśniczego, jaki uprawia młody Zarzycki, zrobił na niej piorunujące wrażenie. Poza tym on gra niedostępnego, a przy tym jest niezwykle kulturalny i sympatyczny. Taki dżentelmen z niego. Moją Ulę to kręci (śmiech).

O ile Ula od razu powiedziała siostrze, że Franek musi być jej, o tyle Natalka stwierdziła, że leśniczy na pewno jej nie będzie…

Iga Krefft – Cóż, Ula po prostu zakocha się w leśniczym, a Natalii szczerze powie, że chyba się lekko zabujała, choć bez wzajemności. Postanowi uwieść Darka i pójdzie na całość.

Marcjanna Lelek – Natalia ma zaniżoną samoocenę i nawet nie przypuszczała, że taki chłopak jak Franek mógłby się nią zainteresować. Zresztą gdy go poznała, miała na głowie inne problemy: nieplanowaną ciążę i fiasko związku z Darkiem (Marcel Sabat). Myśli, że do końca życia będzie panną z dzieckiem, ale Darek wyprowadzi ją z tego błędu (śmiech)…

Do czego będą w stanie posunąć się Wasze bohaterki, by zdobyć leśniczego?

Iga Krefft – Ula nie posunie się do żadnej podłości, choć spędzi noc z Frankiem. Co mnie jednak najbardziej zdziwiło i zaskoczyło, poprosi Natalię o to, by zostawiła leśniczego dla niej.  Ja nie zniżyłabym się do takiego tekstu, ale bardzo się cieszę, że Ula jest zupełnie inna niż ja – Iga Krefft, bo daje mi to duże pole do działania jako aktorce.

Marcjanna Lelek – Natalia nic nie zrobi. Będzie czekała, aż to Franek ją zdobędzie (śmiech). Ot, co.

Jak zachowałybyście się w prawdziwym życiu, gdyby okazało się, że chłopak, który Wam się podoba, woli Waszą siostrę bądź przyjaciółkę?

Marcjanna Lelek – Wolałabym nie przeżywać czegoś takiego, gdyż lubię czyste sytuacje. Od razu bym odpuściła, a zakochanym powiedziałabym: powodzenia w miłości!

Iga Krefft – Natychmiast wycofałabym się z takiego trójkąta. Nie walczyłabym o chłopaka z siostrą czy przyjaciółką. Wręcz życzyłabym im szczęścia i poszłabym w swoją stronę. Bo jaki sens miałaby walka o faceta, który nie dość, że mnie nie kocha, to jeszcze czuje miętę do innej? Ja przynajmniej nie widzę żadnego…

A wyobrażacie sobie wziąć udział w bójce o chłopaka?

Marcjanna Lelek – Niby że ja miałabym się bić? To byłaby jakaś żenada. Jestem przeciwna wszelkim formom przemocy i agresji. To zupełnie nie w moim stylu! 

Iga Krefft – Absolutnie nie. Udział w bójce w ogóle nie leży w mojej naturze. Swoje problemy zawsze staram się rozwiązywać w inny, zdecydowanie bardziej cywilizowany, sposób.

Dowiedz się więcej na temat: Marcjanna Lelek | Iga Krefft

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje