Reklama

M jak miłość

Ocena
serialu
9,8
Super
Ocen: 365155
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"M jak miłość": Maurycy Popiel pierwsze kroki na scenie stawiał u boku... mamy!

Maurycy Popiel, czyli Olek Chodakowski z „M jak miłość”, nie kryje, że jeśli ma jakieś problemy, zawsze zwraca się o pomoc do mamy, która jest jego największym autorytetem.


Reklama



Maurycy Popiel jest synem związanej z krakowskimi teatrami aktorki Lidii Bogaczówny, znanej telewidzom m.in. z roli sędzi w „Prawie Agaty” i profesor Bielskiej z „Majki”. To właśnie ona zaraziła go miłością do teatru, to u jej boku – jeszcze jako dzieciak - stawiał swe pierwsze kroki na scenie, to ona pomagała mu przygotować się do egzaminów do szkoły teatralnej...

- Mama była moim pierwszym nauczycielem i zna mnie lepiej niż ktokolwiek na świecie. Nie tylko jako człowieka, ale też jako aktora – mówi Maurycy Popiel. Serialowy Olek Chodakowski z „M jak miłość” swoją aktorską przygodę zaczynał jako kilkulatek od grania w przedstawieniach Teatru Bagatela w Krakowie, którego Lidia Bogaczówna była w latach 1982-1986 jedną z najjaśniejszych gwiazd.

- Zawsze, gdy w spektaklu, w którym grała moja mama, było potrzebne dziecko, proponowała jedno ze swoich. A że miała trójkę w różnym wieku, wybór był dość duży. W związku z tym parę razy miałem okazję występować razem z nią na scenie – wspomina Maurycy.

25-letni aktor przyznał w wywiadzie, że nie był grzecznym dzieckiem i sprawiał mamie masę kłopotów.

- Prawie się popłakała ze szczęścia, gdy zdałem maturę, bo wiedziała, że nigdy więcej nie będzie musiała iść do szkoły na wywiadówkę – powiedział. 

Maurycy, pytany dziś, czy chciałby znów zagrać z mamą, twierdzi, że nie ma takich marzeń, ale z pewnością byłoby to dla niego ciekawe doświadczenie i bardzo twardy orzech do zgryzienia.

- Mama wiedziałaby, kiedy kłamię i nie przeżywam na scenie czy planie filmowym tego, co powinienem. Nikt mógłby tego nie zauważyć, ale ona się nie nabierze. Podczas takiego spotkania dodatkowo zależałoby mi, żeby zrobić coś, czego by się nie spodziewała, by ją zaskoczyć – mówi.

Maurycy Popiel nie kryje, że mama jest dla niego największym autorytetem. Zdaje sobie sprawę z tego, jak wiele jej zawdzięcza...

Agencja W. Impact

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Maurycy Popiel

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje