"M jak miłość": Marek kupi Natalce i Frankowi... leśniczówkę
Franek (Piotr Nerlewski) dostanie zgodę na wykup części mieszkalnej leśniczówki i zaproponuje Natalce (Marcjanna Lelek), by jak najszybciej wzięli kredyt. Tymczasem Marek (Kacper Kuszewski) zdecyduje, że da córce i przyszłemu zięciowi pieniądze na zakup nieruchomości...
W 1315. odcinku "M jak miłość" (emisja w TVP2 w poniedziałek 25 września o godzinie 20.50) Marek - po burzliwej naradzie rodzinnej z Barbarą (Teresa Lipowska) i Ewą (Dominika Kluźniak) - poinformuje Natalkę i Franka, że w całości sfinansuje im wykup leśniczówki.
- I może też dorzucimy się do wesela - doda Ewa.
Mostowiak zażartuje, że co prawda nie jest milionerem, ale chciałby jakoś zabezpieczyć wszystkie swoje dzieci i zamierza to zrobić, choćby musiał mocno zacisnąć pasa. Natalka i Franek powiedzą Markowi i Ewie, że postanowili wziąć kredyt...
- Na kredyty jeszcze będziecie mieli czas. Macie na to całe życie! My chcemy wam dać dobry start - stwierdzi Ewa, a Marek skinie głową na znak, że zgadza się z każdym słowem żony.
- Nie wiem, co powiedzieć... Kochani, dziękuję - powie rodzicom wyraźnie wzruszona ich hojnością Natalka.
- Dziękujemy, ale... mam wątpliwości, czy możemy, czy powinniśmy się zgodzić na taki szczodry gest - zacznie się zastanawiać Franek, ale Barbara przerwie mu i przypomni starą zasadę, że jak dają, to trzeba brać.
Marek wzniesie do góry kieliszek i zaproponuje toast.
- Wypijmy za młodych i za przyszłość - powie, uśmiechając się do córki.
Kilka minut później Natalka wyzna Zarzyckiemu, że nie chce wystawnego ślubu, tłumu gości, stołów uginających się od potraw, orkiestry...
- Chciałabym kameralną imprezę, gdzieś nad wodą, w wianku na głowie i boso. Musi być tylko biała sukienka i welon - rozmarzy się.
Czy Franek zgodzi się zrezygnować z tradycyjnego weseliska, by spełnić marzenie ukochanej, a zaoszczędzone pieniądze przeznaczyć na remont leśniczówki? Jak na pomysł Natalki, by urządzić ślub na łące zareaguje Marek?