Reklama

M jak miłość

Ocena
serialu
9,8
Super
Ocen: 367501
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"M jak miłość": Łukasz w tarapatach - rozmowa z Jakubem Józefowiczem

Długo skupiał się na pracy za kamerą, teraz przyszedł czas na wyzwania aktorskie. Dołączył do obsady musicalu "Metro", którego twórcą jest jego tata, Janusz Józefowicz, i zadebiutuje w telewizji w "M jak miłość". W serialu zagra Łukasza, w którego przed laty wcielał się Adrian Żuchewicz.

Czy jesteś gotowy zmierzyć się z opiniami, że dostałeś rolę w "M jak miłość" dzięki tacie?

Reklama

- Mój tata (Janusz Józefowicz -  przyp. aut.) jest znanym artystą, a ja zacząłem grać w popularnym serialu - zdaję sobie sprawę, że to wygodny punkt odbicia dla tabloidów. Nie mam taryfy ulgowej, ale się nie przejmuję, tylko robię swoje. Zawód artystyczny był dla mnie naturalnym wyborem. Chcę się rozwijać i cieszę się, że pojawiają się nowe możliwości.

Także w teatrze. Pod koniec zeszłego roku dołączyłeś do obsady musicalu "Metro"!

- Ten temat wisiał w powietrzu od kilku lat. Znam "Metro" jak mało kto, wychowałem się na nim. Wcielanie się w postać Jana jest dla mnie wielką sprawą - teatr to niesamowita energia i niepowtarzalny kontakt z publicznością. Tym bardziej, że mówimy o spektaklu legendzie, który jest wystawiany nieustannie od 28 lat. Cieszę się, że jestem częścią tego składu, członkiem kolejnego pokolenia, które opowiada tę ponadczasową opowieść.

Dotychczas częściej stałeś po drugiej stronie kamery jako reżyser. Teraz stawiasz na aktorstwo?

- Lubię być po drugiej stronie. Występowałem czasem w moich etiudach, ale skupiałem się głównie na kwestiach realizacyjnych. Na planie "M jak miłość" mogę skoncentrować się wyłącznie na aktorstwie. To dla mnie kolejna przygoda, dzięki której zbieram bezcenne doświadczenie.

Druga część wywiadu z Jakubem Józefowiczem znajduje się na kolejnej stronie -->

www.mjakmilosc.tvp.pl/

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama