Reklama

M jak miłość

Ocena
serialu
9,8
Super
Ocen: 363052
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"M jak miłość": Justyna wróci do Grabiny!

Kariera Justyny (Olga Kalicka) w Warszawie zakończy się, zanim tak naprawdę się zacznie. Okaże się, że - choć Górska wygrała konkurs - wymarzoną posadę sprzątnął jej sprzed nosa krewny dyrektora firmy, w której miała pracować. Dziewczyna wróci do Grabiny...

W 1309. odcinku "M jak miłość" (emisja w TVP2 w poniedziałek 4 września o godzinie 20.40) w sklepie Kisielowej (Małgorzata Rożniatowska) niespodziewanie zjawi się Justyna. Uli (Iga Krefft), która akurat będzie robiła u Zofii zakupy, nie powie, że wróciła do Grabiny na stałe.

Reklama

- Wpadłam do mamy w odwiedziny - skłamie i szybko wyjdzie ze sklepu.

Wracając do domu, spotka na poboczu drogi Franka (Piotr Nerlewski).

- Nie ma Warszawy, nie ma pracy, nie ma sukcesów - oznajmi Zarzyckiemu.

Leśniczy, który postanowił tego akurat wieczora poprosić Natalkę (Marcjanna Lelek) o rękę, uzna, iż powinien osobiście poinformować o tym Górską.

- Jeśli wszystko pójdzie dobrze, latem weźmiemy ślub - powie Justynie, a ona poczuje, że zaczyna brakować jej powietrza, a serce podchodzi jej do gardła.

Śliczna nauczycielka zrozumie, że szczęśliwy u boku Mostowiaczki Franek nigdy do niej nie wróci.

- Wszystko diabli wzięli - westchnie.

Czy rzeczywiście podda się i zapomni o tym, co kiedyś łączyło ją z przystojnym leśniczym?

To była naprawdę wielka miłość! Justyna i Franek chodzili jeszcze do szkoły, gdy zakochali się w sobie bez pamięci. Byli piękną parą, a wszyscy w Grabinie wróżyli im cudowną przyszłość we dwoje. Zarzycki wpadł w rozpacz, gdy pewnego dnia ukochana zostawiła go dla innego mężczyzny i wyjechała. Myślał, że już nigdy nie ułoży sobie życia, ale... poznał Natalkę. Tymczasem Justyna zaszła w ciążę z nowym chłopakiem. Niestety, bita i poniżana przez niego, straciła dziecko. Uciekła swemu oprawcy i wróciła do domu z nadzieją, że Franek jej wybaczy i że znów będą razem. Gotowa była na wszystko, by go odzyskać i - choć leśniczy wiele razy mówił jej, że kocha Mostowiaczkę - nie chciała złożyć broni. Nie wierzyła, że nic już do niej nie czuje... Doprowadziła do tego, że Zarzycki na moment się zapomniał i przyjął pocałunki, którymi w chwili wielkiej namiętności go obsypała. Natalka wybaczyła jej próbę uwiedzenia Franka, ale ucieszyła się, kiedy rywalka oznajmiła, że na zawsze opuszcza Grabinę i zamierza szukać szczęścia w stolicy.

Jak Natalka zareaguje, gdy dowie się, że Justyna jednak nie zniknie na dobre z życia jej narzeczonego?

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje