M jak miłość

Ocena
serialu
9,9
Super
Ocen: 311585
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"M jak miłość": Joanna Koroniewska rozprawia się z plotkami na swój temat!

Zarabia fortunę, żałuje, że spędziła na planie "M jak miłość" 13 lat, zadziera nosa... - czy te plotki krążące wokół Joanny Koroniewskiej są prawdziwe?




Joanna Koroniewska jako prowadząca program "Pogotowie rachunkowe" nie dla wszystkich internautów jest przekonująca. Wiele osób uważa, że jako aktorka zarabia krocie. A skąd taka gwiazda może wiedzieć, jak zaciskać pasa?

Reklama

- To absurd, historie wyssane z palca! - denerwuje się aktorka na łamach "Tele Tygodnia". - My nie żyjemy w Stanach, nie dostajemy za role kilku czy kilkunastu milionów dolarów. Nasze życie jest zupełnie inne...

Gwiazda doradza innym w sprawach finansowych, podpowiada jak szukać dodatkowego zajęcia, a tymczasem niespełna rok temu sama porzuciła pewną, stabilną pracę na planie serialu "M jak miłość"! Ta sprzeczność budzi wiele kontrowersji wśród osób, które śledzą "Pogotowie rachunkowe". W dodatku w wielu wywiadach aktorka sugerowała, że przez 13 lat spędzonych na planie tasiemca mogło jej umknąć kilka ważnych filmowych ról...

- Gdybyśmy mówiły o karierze na miarę europejską, może i tak. Ale jeśli mówimy o Polsce- absolutnie nie - podkreśla gwiazda. -Mam koleżanki, które nie grały w serialu, wiem, na jakim poziomie żyją. I wiem też, o ile wyższy standard życia zyskuje się dzięki regularnej pracy na planie tak dużej produkcji. A stracone szanse? W Polsce? Tak, tu powstają fantastyczne filmy, ale jest ich naprawdę niewiele. A ja od czasu studiów bez przerwy pracuję i nieźle się z mojego zawodu utrzymuję. W dodatku grając w "M jak miłość", jednocześnie występowałam w teatrze, może niekoniecznie grając spektakularne role, ale też i nie o to w tym zawodzie chodzi.

Aktorka potrafi zatem docenić swoją pierwszą pracę, jednak musi poradzić sobie jeszcze z jednym mitem - z wizerunkiem Małgosi Mostowiak, której pieniądze się nie trzymały... 

- Zabawne jest to, że zaczynając pracować w "Pogotowiu", w serialu w jednym z ostatnich odcinków brałam "chwilówki", niekorzystne pożyczki. Tu odwrotnie - pokazuję widzom, że wiem, co się robi z pieniędzmi. Więc dla mnie, także z tego powodu, jest to ciekawe przejście, bo daję się poznać z zupełnie innej strony - mówi aktorka.

Czy argumenty Joasi zdołały was przekonać?


Dowiedz się więcej na temat: M jak miłość | Joanna Koroniewska

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje