M jak miłość

Ocena
serialu
9,9
Super
Ocen: 311606
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"M jak miłość": Janek przyzna się do przestępstwa?

Piotrek namawia Janka, by wyznał policji prawdę - o tym, że w dniu wypadku jego auto prowadziła Sylwia. I po kolejnym przesłuchaniu szef bistro opuszcza areszt…


Reklama

Zawadzki - na myśl o tym, że zdradził ukochaną - ma jednak wyrzuty sumienia. A Zduński obawia się, że przyjaciel do więzienia powróci.

Bracia Zduńscy przyjeżdżają po Janka do aresztu, ale szef bistro odrzuca ich pomoc - i znika. A Piotr nawet nie próbuje ukryć niepokoju...

- Jak posiedzi sam, zacznie kombinować, to wszystko może się zdarzyć... Może mu odbije i zacznie zgrywać bohatera? Powie, że to jednak on prowadził, weźmie winę na siebie...

- Nie, no bez przesady. Janek nie jest idiotą!

- Stawka jest wysoka, dwanaście lat...

Tymczasem Zawadzki jedzie do bistro i sięga po alkohol... A Taro od razu domyśla się, że chodzi o Sylwię.

- Szefie? Jak długo się znamy? Już będzie ponad rok, prawda?

- A co, chcesz rocznicę obchodzić?


- Przez ten czas codziennie widziałem starszego, zgorzkniałego faceta, który konsekwentnie rozwalał sobie życie... Bez urazy, szefie, ale naprawdę nie rozumiem, jakim cudem zainteresowała się panem Olga. A pan kazał jej iść do diabła... I teraz użala się pan nad sobą i nad kobietą, która kompletnie nie jest tego warta!

Janek wybucha w końcu gniewem: - Ty chyba chcesz, żebym cię zwolnił? Aż się o to prosisz!

Jednak Taro się nie poddaje... - Nie ma sprawy, znajdę inną pracę. A pan niech najlepiej zatrudni kogoś, kto będzie mówił panu tylko to, co chce pan usłyszeć!

Tymczasem do lokalu zagląda Olga... A Japończyk wykorzystuje okazję, opowiada jej o dramacie Zawadzkiego - i błaga o pomoc.   

- Chłopina się całkiem załamał...

- A co ja mogę...?

- Ty możesz wszystko... Idź tam do niego, bo się zapije na śmierć!

Niestety, rozmowa z Olgą też Jankowi nie pomaga... Ani tym bardziej kolejne dawki alkoholu.

- Sylwia wybierała się do rodziców po Jaśka, miałem ją zawieźć, ale coś mi wypadło, jakieś spotkanie z księgową, czy coś, dałem jej kluczyki i powiedziałem: "jedź sama"...

- Janek, przestań, to nie twoja wina, nie świruj...


- Co nie świruj, co?! Dałem dupy, zawiodłem... I teraz dziewczyna ma życie zmarnowane! A Jasiek... Boże, co będzie z tym chłopakiem?!...

- A co będzie z tobą? Masz na głowie bardzo poważne kłopoty...

- Na nic lepszego nie zasłużyłem! Spieprzyłem w swoim życiu wszystko to, co najlepsze...

Zawadzki, coraz bardziej załamany, nie słucha żadnych logicznych argumentów. Aż w końcu Paweł, wspólnie z Olgą, odwozi pijanego przyjaciela do domu...

...I postanawia Jankowi pomóc - nawet wbrew jego woli. Późnym wieczorem Zduński odnajduje razem z bratem warsztat, w którym Sylwia naprawiła auto po zderzeniu - i zdobywa dowód, że to właśnie ona siedziała za kierownicą w momencie wypadku. Ale jednego przewidzieć nie jest w stanie...

...Że Zawadzki, kompletnie pijany... pojedzie na policję, żeby odwołać zeznania! 

Czy Janek przyzna się do przestępstwa, którego nie popełnił? Odpowiedź tylko na antenie TVP2, w premierowych odcinkach serialu - zapraszamy! 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje