Reklama

M jak miłość

Ocena
serialu
9,8
Super
Ocen: 364102
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"M jak miłość": Janek broni Olgi

Janek robi wszystko, by chronić Olgę. Usuwa z bistro jej kolejnych adoratorów... Ale dziewczyna i tak wpada w kłopoty.

Po odwołanej randce z byłym więźniem - Mariuszem - Olga znów zagląda do bistro... I zawstydzona zerka na szefa:

- Chcę ci podziękować...

- Niby za co?

- Miałeś rację co do tamtego gościa...

- Wiem. Ja zawsze mam rację.

- Facet jest strasznie namolny, dzwonił jeszcze parę razy, wysyłał jakieś debilne smsy... No, ale prędzej czy później chyba sobie odpuści?

Niestety, nadzieje dziewczyny okazują się płonne. Bo chwilę później jej "adorator" staje w drzwiach lokalu! Olga blednie i nerwowo rzuca do Zawadzkiego:

- Nie odpuścił... Nie wtrącaj się, Janek, ja sama to załatwię! Spokojnie i... po dobroci!

A Mariusz od razu podchodzi do wybranki - i nawet nie próbuje ukryć wściekłości.

- Nie odbierasz, nie odpisujesz... Najpierw zawracasz mi głowę, a potem spuszczasz mnie na drzewo! Nie ze mną takie numery!

- "Nie" znaczy "nie"! Nie rozumiesz, co pani do ciebie mówi?

Janek - widząc, że mężczyzna jest agresywny - staje w obronie przyjaciółki... A bandyta postanawia wyciągnąć Olgę z bistro - i to siłą.

- Chodźmy stąd. Klimat mi tu wyjątkowo nie pasuje!

- Nigdzie z tobą nie pójdę!

- Założymy się?! - Mariusz boleśnie chwyta dziewczynę za ramię...

Reklama

W tym momencie szef bistro traci cierpliwość! Chwilę później Olga jest już wolna, a niedoszły amant pada na chodnik przed lokalem: - Ty suko, ty! Poczekaj, ja was jeszcze załatwię!

Co wydarzy się dalej? Czy Mariusz powróci i naprawdę spróbuje zemścić się na Janku oraz Oldze?

Dowiedz się więcej na temat: M jak miłość

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje