Reklama

M jak miłość

Ocena
serialu
9,8
Super
Ocen: 365139
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"M jak miłość": Choroba Lucjana…

Pożar domu, przeprowadzka na Deszczową - los nie ma dla Mostowiaków taryfy ulgowej! A Lucjan płaci za to swoim zdrowiem.


Reklama

Rogowski wciąż czuje, że należy do rodziny - i zagląda do Zduńskich, by zbadać teścia...

- Tato... Koniecznie musisz iść do kardiologa! Na razie dodam ci doraźnie nowy lek, ale bez specjalistycznych badań się nie obejdzie. To nie jest normalne, że takie wysokie ciśnienie się utrzymuje... Nie ma możliwości, żebyś się czuł dobrze przy takim ciśnieniu, to jest po prostu niemożliwe!

Senior macha tylko ręką:

- E tam, doktorku, zawracanie głowy...

Za to Paweł ma więcej rozsądku - i gdy Artur szykuje się do wyjścia, zatrzymuje go przed domem:  

- Zaczekaj! Jak to wygląda naprawdę? W jakim stanie jest dziadek? Tak naprawdę, bez ściemy...

- Nie jest dobrze. Dziadek nie ma aktualnych badań, więc trudno o miarodajną diagnozę, najchętniej położyłbym go na parę dni do szpitala, na obserwację, ale boję się, że to tylko pogorszyłoby sprawę. 

- Dziadkowie bardzo przeżyli ten pożar, utratę domu - Zduński spogląda z napięciem na Rogowskiego. - Nie ma cudów, żeby to się nie odbiło na ich zdrowiu...

A lekarz potwierdza jego obawy... 

- Teraz trzeba chronić dziadka Lucjana przed najmniejszym nawet stresem...

To scena, którą zobaczymy już w poniedziałek w 1154 odcinku "M jak Miłość"... Czy Lucjan trafi w końcu do szpitala, a Mostowiaków czeka kolejny kryzys? Odpowiedź wkrótce - tylko na antenie TVP2!

www.mjakmilosc.tvp.pl/

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: M jak miłość

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje