Reklama

M jak miłość

Ocena
serialu
9,8
Super
Ocen: 363005
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"M jak miłość": Cały czas go prowokuje!

Anna wciąż próbuje zbliżyć się do Marka - i gra na nerwach Ewie. A dziewczyna Mostowiaka traci cierpliwość. Zapraszamy na 1044. odcinek "M jak miłość", a w nim...

 

Reklama

Gruszyńska zapowiada w końcu, że chce wrócić do Warszawy. Zaprasza Marka na weekendowy obiad... I do tego wspomina o rocznicy ślubu seniorów.

- Twojej mamie było bardzo przykro, że nikt nie przyjechał... I powiem ci szczerze: to było niefajne. Rodzice są tacy cudowni, kochani i zasługują na to, żebyście im zorganizowali jakąś rodzinną uroczystość!

A Mostowiak od razu posyła jej ciepły uśmiech:

- Kochana jesteś, że o tym pomyślałaś...

- No właśnie: nie jestem... Choć bardzo bym chciała... Powtarzam się, prawda?

- Aniu... Tak mi przykro... Wiesz, że ja bym ci nieba przychylił...

Marek czuje wyrzuty sumienia i robi wszystko, by "przyjaciółkę" pocieszyć... Nieświadomy, że Gruszyńska cały czas nim manipuluje.

Tymczasem Ewa - w Lipnicy - słyszy każde słowo. Bo Mostowiak włączył przypadkiem swój telefon. I kilka minut później, zirytowana, wystukuje w komórce krótką wiadomość: "Randka odwołana, głowa mnie boli, idę do łóżka. Cześć".

Tym razem Marek domyśla się jednak, że nie chodzi wcale o migrenę... A gdy przyjeżdża do Lipnicy, Ewa wyznaje:

- Wkurza mnie, że Anka cały czas cię prowokuje! Nie widzisz tego?

Jaki będzie finał? Czy Ewa kolejny raz zaufa Markowi i pozwoli na jego częste kontakty z Anną? A może ich drogi się rozejdą? Odpowiedź w premierowych odcinkach - tylko na antenie TVP2!


Dowiedz się więcej na temat: M jak miłość

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje