Reklama

M jak miłość

Ocena
serialu
9,8
Super
Ocen: 367915
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"M jak miłość": Anna Mucha świętuje 40. urodziny i 30-lecie pracy artystycznej

Anna Mucha, czyli Magda Budzyńska z „M jak miłość”, twierdzi, że zdobyła wszystko, co kiedykolwiek było jej potrzebne do szczęścia. - Jestem matką, aktorką i... sobą – żartuje gwiazda, której w niedzielę 26 kwietnia stuknie czterdziestka! W tym roku gwiazda „Emki” będzie też świętować 30-lecie pracy artystycznej.

Anna Mucha kończy 40 lat, ale ważniejszy dla niej jest jubileusz 30-lecia pracy artystycznej! Tak, to nie pomyłka... Aktorka zadebiutowała bowiem przed kamerą jako dziesięciolatka, a zanim skończyła podstawówkę, miała już na swym koncie role w filmach Andrzeja Wajdy ("Korczak"), Piotra Szulkina ("Femina"), Jacka Bromskiego ("Kuchnia polska") i... Stevena Spielberga ("Lista Schindlera"). 

Reklama

- Czterdziestka? Wolę myśleć, że mam 30 lat, bo tyle dokładnie jestem w polskim show-biznesie. Uważam, że to sukces 30 lat funkcjonować w naszej rzeczywistości i nie zwariować - powiedziała w urodzinowej rozmowie z magazynem "Party".

Aktorstwo - choć Anna Mucha para się nim od dzieciństwa - wcale nie było profesją, o jakiej gwiazda "M jak miłość" marzyła. Po maturze zdecydowała się na studiowanie nauk społecznych, bo nie chciała być skazana na granie.

- Pomyślałam sobie, że dobrze by było mieć w życiu jakieś zaplecze. Dostałam się na studia "cywilne" i potraktowałam to jako szansę bycia niezależną od aktorstwa - wspomina.

Anna Mucha przez wiele lat postrzegana była jako amatorka bez szkoły teatralnej, która tylko "bawi się" aktorstwem. A jednak każdą kolejną rolą udowadniała, że jest... zawodowcem!

- Porządnie się staram, by udowodnić, że zasługuję na opinię profesjonalnej aktorki. Skończyły się czasy, kiedy reżyserzy zaglądali w dyplomy angażowanych przez siebie ludzi. Mnie w każdym razie nikt dotąd o dyplom nie pytał - powiedziała kilka lat temu.

40. urodziny to dla Anny Muchy doskonały moment, by pokusić się o podsumowanie swego życia. Aktorka uważa, że miała sporo szczęścia, bo dostała od losu niemal wszystko, o czym marzyła - ma cudowne dzieci (8-letnią córkę Stefanię i 6-letniego syna Teodora), zagrała u wspaniałych reżyserów u boku znakomitych aktorek i aktorów, zarabia na życie, robiąc to, co kocha...

- Jestem dumna z tego, jaką jestem matką, córką, obywatelką, aktorką... I z tego, że zawsze jestem sobą - mówi.

Agencja W. Impact

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje