Reklama

M jak miłość

Ocena
serialu
9,8
Super
Ocen: 367927
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"M jak miłość": Andrzej Młynarczyk świętuje 15-lecie pracy artystycznej

W poniedziałek - 20 kwietnia - minie 15 lat od dnia, kiedy Andrzej Młynarczyk, czyli Tomasz Chodakowski z "M jak miłość", zadebiutował na profesjonalnej scenie. Zaczynał dopiero studia w Akademii Teatralnej, gdy zagrał swą pierwszą rolę - mordercę w "Makbecie" w krakowskiej Bagateli.


Reklama


Krwawy debiut

Andrzej Młynarczyk jest dziś jednym z najpopularniejszych polskich aktorów swojego pokolenia. Trudno uwierzyć, że ten przystojny 35-latek niemal połowę swojego życia spędził na scenie i przed kamerą!

Serialowy Tomek Chodakowski z "M jak miłość", mimo że studiował aktorstwo w Warszawie, bardzo chciał pracować w teatrach krakowskich. Na początku przyjmował nawet malutkie rólki, bo wydawało mu się, że tylko na scenie będzie mógł nauczyć się zawodu i zdobyć doświadczenia bardzo przydatne mu - jako aktorowi - w pracy. Zadebiutował 20 kwietnia 2000 roku jako morderca w "Makbecie" Szekspira wystawianym w Teatrze Bagatela.

Później, już po ukończeniu szkoły, związał się z Teatrem STU i Teatrem  im. Juliusza Słowackiego. Zanim po raz pierwszy pojawił się w "Emce", miał już na swoim koncie kilka scenicznych wcieleń (grał m.in. Wacława w "Zemście") i kilka ról serialowych (Jacek Lenarczyk w "Plebanii", Stefan w "Rodzinie zastępczej", Daniel Zarzycki w "Kryminalnych", Eryk w "Na dobre i na złe"), ale to właśnie uwielbiany przez telewidzów serial Ilony Łepkowskiej dał mu popularność, o jakiej wielu jego kolegów może tylko marzyć.

Chciałby zostać księdzem

Andrzej Młynarczyk nie kryje, że teraz, gdy gra przede wszystkim w serialach, tęskni za sceną.

- Spotkania z publicznością są nieocenione, więc praca w teatrze z pewnością daje aktorowi więcej satysfakcji niż praca w serialu czy filmie - mówi i dodaje, że gdyby jednak miał wybierać pomiędzy sceną a planem filmowym, chyba nie potrafiłby się zdecydować.

- To są dwie różne sztuki przekazywania, zupełnie inna praca. Nie można tego porównać, wrzucić do jednego worka. Spektakl każdego wieczora rodzi się przecież od nowa, a kiedy na planie filmowym padnie ostatni klaps, sprawa jest po prostu zakończona - twierdzi.

Andrzej Młynarczyk twierdzi, że nie ma takiej roli, której zagrania by się nie podjął. Mówi, że chętnie wcieliłby się w psychopatę, księdza czy szalonego kochanka...

- Jestem aktorem, to mój zawód! Nie ma roli nie do zagrania, a im bardziej postać zwariowana i "połamana", tym ciekawsza - mówi.

Przystojniak!

Andrzej często powtarza w wywiadach, że nigdy nie czuł i wciąż nie czuje się gwiazdą. Cieszy się, że widzowie doceniają to, co robi, bo ich sympatia dodaje mu skrzydeł, ale nie chce za wszelką cenę podobać się wszystkim. Ma rzesze wiernych fanek, których grono znacznie się powiększyło, odkąd zdecydował się wziąć udział w show "Celebrity Splash!" i pokazał całej Polsce swe pięknie wyrzeźbione ciało...

Prywatnie Andrzej Młynarczyk związany jest od niespełna roku z dziewczyną o imieniu Eliza i - o czym pisaliśmy niedawno - coraz częściej myśli o założeniu rodziny.

Co wydarzy siew życiu serialowego Tomka z "M jak miłość"?

Agnieszka porzuci Tomka! Na zawsze...

Po upojnej nocy z Agnieszką, która ucieknie z własnego ślubu, Tomek odkryje, że Olszewska wyszła z jego mieszkania. Zorientuje się, że zostawiła pożegnalny list. Kobieta napisze w nim, że w jego życiu nie ma już dla niej miejsca. Gdy kilka godzin później policjant zlokalizuje aparat Agnieszki i uda mu się ją odnaleźć, ona odrzuci go po raz kolejny. - To już naprawdę koniec! - usłyszy Chodakowski. Dlaczego Olszewska zdecyduje się ostatecznie odejść od Tomka?

Niespodziewana wizyta Joanny w ostatnią noc z Tomkiem oraz rysunek autorstwa Wojtusia, a na nim obraz szczęśliwej rodziny z Tarnowską jako mamą, uzmysłowią jej, że przegapiła swoją szansę na szczęście z Chodakowskim. Gdy ona wyjechała do Szczecina, jej miejsce zajęła inna kobieta. To Joanna była przy nim i jego dzieciach, gdy tego najbardziej potrzebowali. Świadomość i odpowiedzialność nakażą jej zniknąć z ich życia. I to raz na zawsze...  

Blisko, coraz bliżej...

Tomek okaże się przyjacielem i wsparciem dla Joanny, której mama Dorota nagle trafi do szpitala. By pomóc Tarnowskiej, Chodakowski zrezygnuje z przejścia obowiązkowego w pracy testu psychologicznego, przez co narazi się na konsekwencje służbowe. Lekarze stwierdzą, że matka dziewczyny ma nawrót raka trzustki.

Dorota, gdy zostaną na chwilę sami, poprosi Tomka, żeby po jej śmierci zaopiekował się Asią. By dziewczyna zapomniała na chwilę o problemach, Chodakowski zaprosi ją do Grabiny, gdzie wybiorą się razem do lasu. Podczas przechadzki Joanna znienacka pocałuje Tomka, po czym... przeprosi go za tę chwilę słabości. Czy to początek prawdziwego związku?

 

Agencja W. Impact

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: M jak miłość | Andrzej Młynarczyk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje